Historia Parafii Żarki Letnisko  

Historia Parafii

1. Fundacja i budowa kościoła


Ziemie, na których leżą dzisiejsze Żarki-Letnisko, należały do rozległego kompleksu dóbr żarecko-mirowskich. W 1916 roku ziemię tę zakupił Karol hrabia Raczyński ze Złotego Potoku, mąż Stefanii z domu Czetwertyńskiej.

Hrabiostwo Raczyńscy zainteresowali się tym terenem, pragnąc, aby w tak pięknej okolicy powstało osiedle letniskowo-wypoczynkowe. W planach owego osiedla przeznaczono wiele miejsca pod przyszłe budynki użyteczności publicznej: park, boiska sportowe, kąpielisko. Pierwszym budynkiem, z którego mogli korzystać przybywający tu wczasowicze, a także ludność miejscowa, była kawiarnia. Otwarta już w sezonie 1932, prowadzona przez państwa Kulików, cieszyła się dużym powodzeniem. Szybko przystąpiono do budowy pensjonatu „Nałęcz”, gdzie znajdowała się druga kawiarnia, a także dwie sale widowiskowe ze sceną. Tuż obok pensjonatu wybudowano korty tenisowe.

Równocześnie, odpowiadając na prośbę wzrastającej liczby stałych mieszkańców (w owym czasie było ich ok. 100), a także zjeżdżających tu letników, hrabiostwo Raczyńscy wydzielili miejsce i ofiarowali działki pod budowę kościoła oraz cmentarza, po ok. 3000 metrów kwadratowych każda. Nic już nie stało na przeszkodzie, aby rozpocząć budowę. W kronice parafialnej czytamy:


W roku 1936 staraniem i kosztem wspomnianych ofiarodawców stanął gustowny kościółek z białego kamienia o stromym dachu, pokryty czerwoną dachówką falistą, z niższą sklepioną absydą półkolistą pokrytą daszkiem z cynkowej pomiedziowanej blachy, z przylegającą tuż od zachodu jednookienną zakrystią oraz z drewnianą na sygnaturkę wieżyczką kopulastą pokrytą miedzią – sklepienie nad nawą i zakrystią dano z desek, położonych na szeregu poprzecznych belek; podłogę z cementu, a w prezbiterium i zakrystii z dębowej kostki. Nawę oświetlono pięcioma podłużnymi (szóste ślepe) witrażowymi oknami, a prezbiterium dwoma mniejszymi. Chór z drzewa z wejściem po drewnianych schodkach, dość obszerny, z okienkiem na południe, wsparty na dwóch okrągłych filarach kamiennych. Prezbiterium oddzielono od nawy balustradą żelazną i ustawiono w nim dębowy ołtarz z wyjściem po dwóch stopniach, a na wnęce ściany północnej umieszczono prowizoryczny obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy namalowany na drzewie przez Rogera Hr. Raczyńskiego. Fundatorowie kościółka sprawili jednocześnie najniezbędniejsze szaty i bieliznę, służące do odprawiania mszy św., słuchania spowiedzi św. oraz kilka sprzętów do zakrystii. Cmentarzyk kościelny ogrodzono sztachetkami umieszczonymi między cmentarzowymi słupkami. Wejście na cmentarz otwierała brama oraz dwoje frontowych i dwoje bocznych drzwiczek.


7 lipca 1936 roku odbyło się poświęcenie nowej świątyni pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, którego dokonał ówczesny dziekan żarecki, ks. Augustyn Kańtoch. Na uroczystości obecni byli duchowni z okolicznych miejscowości oraz liczna rzesza wiernych. Kościół pozostawał pod zarządem proboszcza parafii Przybynów. Ks. Piotr Augustynik przyjeżdżał tu głównie latem by odprawić niedzielne nabożeństwo ranne dla letników, z którego korzystali też miejscowi i okoliczni mieszkańcy. Czynił to w ciągu 1936 i 1937 roku, aż do czasu swej śmierci. Potem wiernym zaczął służyć ks. Władysław Smolarkiewicz.


Z zapisków księdza Smolarkiewicza:


Kiedy w roku 1938 zostałem następcą ks. Augustyniaka w Przybynowie, zarząd nad kościółkiem w Bloku przeszedł do mnie. W latach 1938 i 1939 przed wojną przyjeżdżałem tu ze mszą świętą, względnie ze sumą i częściej, nie tylko w porze letniej, ale i w główne święta doroczne w sezonie, a dzięki ofiarności letników i mieszkańców Bloku oraz okolicznych wsi, a zwłaszcza Masłońskiego Pieca, powiększał się stale i wydatnie inwentarz tutejszego kościoła. Zaraz w pierwszym roku urzędowania (1938 ) sprawiłem w Częstochowie – u p. Ryzuwa – mało używaną fisharmonię w cenie 250 złotych, na której przygrywali podczas nabożeństw amatorzy muzycy, bądź sami, bądź w towarzystwie amatorów chóru miejscowego czy też śpiewaków i muzyków przygodnych. Tegoż roku p. Michał Sobczyk z żoną i córką M. Płatkową kupił i ofiarował przed główny ołtarz ładny lampierz wiszący, a Pan Ignacy Korabiusz własnym kosztem zabezpieczył na chórze balustradą klatkę schodową u wylotu. Nadto kupiono krzyżyk do ręki, kociołek na wodę święconą i kropidło.

W początkach następnego 1939 roku nabyto za 150 złotych obraz św. Antoniego Padewskiego (w firmie Nowickiego w Częstochowie) oraz sprawiono za 140 złotych i ustawiono przy poprzecznej ścianie (na prawo od wejścia) ołtarzyk drewniany ku czci tego świętego, roboty pp. Władysława Rosikonia i Antoniego Musialika (kosztem składek zbieranych na Bloku przez pp. Władysława Górniaka i Antoniego Niepiekło oraz na Piecu przez pp. Piotra Iwańskiego i Jana Knapika). Ołtarzyk ten wkrótce zaopatrzono w cztery lichtarzyki (składka z Bloku 20 złotych) nabyty w Warszawie, oraz dywanik.

Różni ofiarodawcy sprawili dwa poczwórne dzwonki harmonijne – p. Kwoka z Pieca; figurkę Zmartwychwstania – p. Sawicki, kol. z Ostrowa i 5 spojonych ławek klęcznikowych – roboty p. Tad. Krystmana – p. Brylski Jan; ornat fioletowy; obraz św. Andrzeja Boboli (własnego pędzla) - p. Ignacy Korabiusz; albę i trochę bielizny na kielich; szafkę kredensową na naczynia i przybory kościelne – roboty p. Wład. Rosikonia.



Karol i Stefania Raczyńscy chcieli dokończyć realizację planu powstania atrakcyjnej osady wypoczynkowej. Lata wojny przerwały jednak ten projekt.



 

2. Parafia w czasach okupacji


 

Od września 1939 roku całe terytorium diecezji częstochowskiej znalazło się pod okupacją hitlerowską. Już 8 października wprowadzono nowy podział administracyjny. Podzielił on diecezję częstochowską pomiędzy Generalną Gubernię, a Rzeszę Niemiecką. Północno wschodnia część diecezji została włączona do Generalnego Gubernatorstwa. Ziemie leżące w południowej i zachodniej części diecezji pozostały w granicach Rzeszy. Podział, co oczywiste, nie brał pod uwagę granic istniejących parafii. Część terytoriów niektórych parafii macierzystych znalazło się wówczas w dwóch różnych okręgach administracji niemieckiej. Pierwszy biskup diecezji częstochowskiej Teodor Kubina, chciał zaradzić temu stanowi rzeczy i dlatego erygował w tych miejscach nowe placówki: ekspozytury i filie duszpasterskie. Wiedział, że przekraczanie granicy przez wiernych udających się na nabożeństwa do kościołów parafialnych, było niebezpieczne i niezwykle utrudnione. Przy każdym przejściu przez granicę trzeba było bowiem starać się o przepustkę, co trwało parę dni, a nawet tydzień. Zresztą biskup był również głęboko przekonany, iż rozległe i zbyt liczne parafie nie stwarzają odpowiednich warunków do prowadzenia pracy duszpasterskiej na dobrym poziomie.


Z zapisków księdza Smolarkiewicza:


Kiedy w listopadzie 1939 roku zmuszony byłem wyprowadzić się z Przybynowa i osiadłem z konieczności i za zezwoleniem władzy duchownej w Żarkach-Bloku, jako rektor tutejszego kościółka pod wezwaniem M.B. Nieustającej Pomocy, zająłem w domu Józefa Sawickiego, torowego z Ostrowa, jeden pokoik z kuchnią (…)


Włączeni do Rzeszy, zostaliśmy oddzieleni od nowo utworzonego gubernatorstwa (z siedzibą gen. - gub. w Krakowie) komorą celną na stacji kolejowej w Poraju i granicą celną z tak zwanymi zolantami przy szosie za Porajem (ku Choroniowi) i pod miasteczkiem Żarkami. W związku z tym, za staraniem mieszkańców Pieca, zostałem mianowany w końcu 1940 roku filialistą dla oddzielonych od Przybynowa granicą wsi: Bloku, Pieca Masłońskiego i Ostrowa. Z nabożeństw i posług religijnych korzystała także pobliska wieś Nadwarcie, jak również, wskutek trudności granicznych, wsie parafii żareckiej: Dzierżno i Nowa Wieś.


Od kiedy sprowadziłem się z Przybynowa na Blok-Żarki na stałe w grudniu 1939 i w ciągu następnego 1940 roku, zostały przysporzone kościółkowi następujące przedmioty:

1) mała metalowa puszka na komunikanty

2) trybularz bez łódki

3) monstrancja mosiężna ofiary i roboty p. Pawełka z Pieca

4) krzyż metalowy procesyjny of. p. Iwańskiego z Pieca

5) krzyż drewniany z gipsową pasyjką z ofiary p. Józefa Motyla z Lgoty

6) sukienka haftowana na puszkę of. p. Fr. Pentaka z Częstochowy

7) of. i roboty pp. Knapikowej i (haft)

8) dwie chorągiewki Dobrego Pasterza i M.B. Różańcowej umieszczony przy balustradzie z ofiar (107 złotych) zebranych w końcu maja wśród młodzieży na Piecu przez Basię Kwoczankę i Wandę Sikorzankę. Hafty i szycie wykonały panny Irena Sawicka, Jadwiga Szmalówna, Stefania i Barbara Kwoczanki. Sklepowa Janina Musialikowa kupiła sznury i pompony. Musialik Antoni ofiarował drążki i robotę. Pawełek z Pieca – okucia i uchwyty. Józef Walenta płótno pod chorąg. Maladyn Stefan – obrazy Dobrego Pasterza i M.B. Różańcowej

9) nowe składane drzwi do zakrystii zrobił p. Musialik za 22 marki, a drzewo ofiarował p. Jan Wyląg z Nadwarcia. W listopadzie r.b. p. Stefan Maladyn z Pieca zapoczątkował ufundowanie ambony, której współfundatorem został p. Jan Wyląg z Nadwarcia. Razem w roku 1940 składki i wartość sprawionych rzeczy wyniosłych około 885 złotych.


Na skutek starań mieszkańców Masłońskiego i Ostrowa, którzy za pośrednictwem p. Stefana Maladyna wystosowali do Księdza Biskupa prośbę, aby ze względu na trudności graniczne, zezwolił na udzielanie posług religijnych i urządzenie cmentarza na Bloku, nadeszła w pierwszej połowie grudnia 1940 roku przychylna odpowiedź.


Jak się dowiadujemy z kronik, jedną z takich parafii był Przybynów. Parafia ta wchodziła w skład Generalnej Guberni, a jej część (tereny obecnych Żarek-Letnisko, Masłońskiego i część wsi Ostrów) należała do Rzeszy. Spora odległość od kościoła parafialnego oraz granica niemiecka utrudniały znacznie, a czasem wręcz uniemożliwiały wiernym uczestnictwo w nabożeństwach. Wobec powyższych utrudnień wierni zwrócili się do biskupa Kubiny, aby pozwolił im na odprawianie zastępczych czynności w żareckim kościółku. Chodziło głównie o chrzty i śluby, przygotowywanie dzieci do pierwszej Komunii Świętej i założenie własnego cmentarza. Wierni pisali: „Mamy nadzieję, iż nasz obecny pasterz przychylnie załatwi naszą prośbę, gdyż w przeciwnym razie pozbawieni bylibyśmy najpotrzebniejszych obrządków religijnych, jak np. chrztów, ślubów itp.”.

Odpowiadając na ich list, w dniu 27 listopada 1940 roku, ks. biskup Teodor Kubina specjalnym dekretem utworzył w Żarkach-Letnisku filię parafii w Przybynowie. Nowo powstała filia zapewniła posługę duszpasterską całej zachodniej części parafii. Na mocy tego samego dekretu biskup mianował ks. Władysława Smolarkiewicza wikariuszem kooperatorem Przybynowa dla tej części parafii. Ks. Smolarkiewicz pełnił tę funkcję aż do 1948 roku.


Kościółek w Żarkach-Letnisku stał się prawdziwą oazą ukojenia duchowego w trudnych latach hitlerowskiej okupacji. Wierni gromadzący się licznie co niedziela, mimo trudności czynionych przez okupanta, trwali na modlitwie przed Bogiem, uczestniczyli we mszach świętych, pokrzepiając się słowem Bożym i sakramentami. Zadbano szczególnie o piękno liturgii, o odpowiednie wykonywanie muzyki i pieśni religijnych, oraz o przyozdabianie domu Bożego. Pod koniec roku 1938 roku powstał niewielki chór w następującym składzie: S. Górniak, J. Kwiecień, B. Rosikoń, F. Szotówna, I. M. Sawickie oraz panowie A. Kwiecień i L. Zębik. W końcu roku 1939 weszło w zwyczaj, że kilkanaście chętnych osób wykonywało na niedzielnych mszach świętych pieśni religijne na jeden lub dwa głosy. Towarzyszyła im fisharmonia. Od kwietnia 1940 roku grała na niej p. Krystyna Zaleska, a w roku 1941 także przez następne trzy lata pani Helena Krakowiakowa, z domu Kańtoch. Latem 1939 i 1940 roku grywali na mszach codziennych skrzypkowie – panowie Stefan Peucker i Waldemar Koperski.


Powołano dwudziestoosobowy amatorski chór młodzieżowy, który ćwiczył w początkach wojny w mieszkaniu p. Józefy Kwietniowej i śpiewał na chórze pod jej kierownictwem w czasie odprawianych w kościółku mszy św. poza sezonem letnim. Do współudziału w śpiewie zaproszono utalentalentowanych mieszkańców: W. Pająka, S. Peuckera, W. Koperskiego, W. Szulerskiego, Józefa i Halinę Pentak, S. Borkowską, H. Maj, W. Jarmundowicz, T. Kańtocha, W. Kotułę, F. Rogulskiego, L. Jaszczyka, Z. Placheckiego, T. Kosowskiego, H. Oraczewskiego, S. Mikołajewskiego i innych.


Nabożeństwa przyciągały do kościoła nie tylko mieszkańców Żarek-Letniska, ale i okolicznych wsi: Ostrowa, Nadwarcia, Nowej Wsi oraz Dzierżna, ponieważ wlewały w serca uciśnionych, pełnych trwogi wiernych prawdziwą otuchę i nadzieję. Dlatego też mieszkańcy wymienionych wsi chętnie przyczyniali się do utrzymania osiadłego tu księdza Smolarkiewicza i pamiętali o potrzebach domu Bożego. To właśnie za szczodre ofiary wiernych zamówiono u artysty malarza Bolesława Rutkowskiego z Częstochowy piękny obraz na płótnie z wizerunkiem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Obraz ten przywieziono do kościoła w święto Matki Bożej Gromnicznej, 2 lutego1941 roku.



Z zapisków księdza Smolarkiewicza:


wierni (…) przyczyniają się do utrzymania zamieszkałego na Bloku księdza, który poza tym nie ma innych źródeł dochodów. Ofiarność i dobroć względem mnie pewnych osób posunęła się jeszcze dalej, za co żywię dla nich szczególną wdzięczność (Jan Brylski, Motyl, Bubel, Binek, Łukasik, Brzostowski, Iwański Piotr, L.) niektórzy dla tego celu wykorzystali różne okazje jak uroczystość gwiazdkową, imieniny i im podobne. W obecnych czasach powszechnej troski i niepokojów są to rzeczy tym bardziej godne podkreślenia.(…) Nie chodzi o nakładanie ciężarów na ludzi w celu uzyskania wygodnego życia, ale o zatroskanie się i ułatwienie egzystencji księdza w kościele i w domu, zwłaszcza wśród zimy. (…)


Rok czasu przebywałem z wami, moi drodzy, nie dostając od was żadnych przykrości, przeciwnie wiele serca, życzliwości i uznania. Chciałbym i nadal pozostawać z wami, i wspólnie przeżyć tę burzę wojenną, jaka szaleje niemal w świecie całym i grozi okropnymi następstwami ludzkości. Ale czy Bóg pozwoli, czy zdrowie dopisze, czy duch się nie załamie? Nie przestajmy ufać Opatrzności Bożej, pomagajmy sobie wspólnie, korzystajmy z obfitych łask modlitwy, mszy św. i sakramentów św. Udawajmy się wytrwale i z dziecięcą ufnością pod opiekę Tej, która sama nazywała się Nieustającą Pomocą i która nam tu króluje ze swego cudownego wizerunku. Niech mi będzie wolno powtórzyć do Niej w imieniu swoim i waszym te słowa, które zaniosłem do Niej w początkach obecnej wojny:



Matko Najświętsza, z Jezusem na ręku,

co pomoc ludziom niesiesz nieustanną,

coś dla nas Gwiazdą nadziei zaranną,

patrzę w oblicze Twoje, pełne wdzięku.


Przed Twoim z cudów słynnym wizerunkiem

klękałem w latach sierocej młodości,

a wzrok Twój ufny i czułej litości

był dla mej duszy szczęściem i ratunkiem.


O, jakaż boleść i smutek i trwoga

duszą mą miota w ten czas zawieruchy…

Dopomóż, Matko, nam przebłagać Boga!

I uproś łaskę miłości i skruchy,

i na wyżyny wznieś zbłąkane duchy,

aby nam przyszłość zajaśniała błoga.


Pieśń tę ksiądz Władysław Smolarkiewicz napisał w pierwszych latach wojny, wdzięczny Matce Bożej za opiekę.


 

 

3. Czasy powojenne


 

Po zakończeniu II wojny światowej zaczęły powstawać nowe placówki duszpasterskie, a istniejące prowadziły skuteczną działalność reorganizacyjną. 30 kwietnia 1948 roku filia Żarki-Letnisko została mianowana ekspozyturą. Na administratora ekspozytury biskup Teodor Kubina mianował w 1948 roku ks. Aleksandra Cugowskiego.


Pierwsza wizytacja dziekańska ekspozytury w Żarkach została przeprowadzona w dniu 9 grudnia 1952 roku przez dziekana żareckiego ks. Waleriana Bylkę. Dokumenty pozostałe po tej i kolejnych wizytacjach uzupełniają wiadomości o tworzącej się wówczas parafii. Czytamy w nich, że liczba parafian wzrosła do 698 osób.


Są to głównie rolnicy i robotnicy pracujący w fabrykach i na kolei. Kościół zbudowano z kamienia, pokryto czerwoną, falistą dachówką. Posiada on wielki ołtarz, ołtarze boczne i ambonę. Tabernakulum nowe, drewniane, a wszystko urządzone według przepisów prawa kościelnego. Znajdująca się w kościele zakrystia jest bardzo mała, jednak mieści wszystko, co potrzebne do służby liturgicznej. Jest dobrze zaopatrzona w ornaty, kapy, bieliznę. Kościół ekspozytury w Żarkach jest położony w lesie. Stan murów, dachów i ogrodzenia dobry. Cmentarz grzebalny ogrodzony jest siatką, urządzony według przepisów kościelnych.


Rok później, a więc w 1953, dziekan żarecki dokonał kolejnej wizytacji. Placówka nie posiadała jeszcze wówczas żadnych budynków gospodarczych. Administrator ekspozytury ks. Cugowski mieszkał w wynajętym domu; nie było organisty ani kościelnego.


W kaplicy znajduje się dębowy konfesjonał. Obszerny plac przy kaplicy został ogrodzony drewnianym płotem. Kancelaria parafialna znajduje się w mieszkaniu księdza, brakuje w niej szafy na księgi parafialne. Ksiądz proboszcz zamierza powiększyć zakrystię według planu inż. Pospieszalskiego, pomalować kaplicę i wybudować plebanię.


Ks. Walerian Bylka uważał, że do ekspozytury w Żarkach powinny należeć, oprócz Masłońskiego i Ostrowa, następujące wsie: Dzierżno, Nadwarcie, Oczko i Kacze Błoto z parafii Choroń. Wierni z wymienionych wiosek i tak w większości uczęszczali do kościoła w Żarkach ze względu na jego bliską odległość od swoich domów.


15 kwietnia 1956 roku przyłączono do ekspozytury wioskę Kacze Błoto. Od początku istnienia filii, a później ekspozytury w Żarkach-Letnisku, wierni i księża sprawujący posługę duszpasterską starali się o utworzenie pełnoprawnej parafii. Jeszcze ks. biskup Teodor Kubina, przychylając się do prośby mieszkańców, obiecał zatwierdzenie Żarek-Letnisko jako oficjalnej parafii.



1 sierpnia 1954 roku wizytował parafię biskup Z. Goliński. Sporządzony z tej okazji kwestionariusz relacjonował stan ekspozytury. Kościół zaopatrzony był w odpowiednie szaty, naczynia, księgi liturgiczne i niezbędne sprzęty. Zakrystia posiadała odpowiednie pomieszczenie na szaty i naczynia liturgiczne. Zewnętrzna ściana prezbiterium została pomalowana techniką sgraffito. Ekspozytura w Żarkach Letnisko nie posiadała wybitniejszych pamiątek historycznych, obrazów itp.


Po wizytacji biskupiej zakupiono chrzcielnicę dostosowaną do stylu kościoła, według projektu inż. Pospieszalskiego. Zamówiono też dzwon o wadze 200 kg. Ponadto wstawiono do kościoła 6 ławek, zakupiono 12 drewnianych tłoczonych lichtarzy do katafalku, lawaterz, sukienkę na puszkę i chorągiew. Parafia nadal nie posiadała żadnych budynków parafialnych, a plebania od wiosny 1955 roku znajdowała się w innej willi, która była wygodniejsza i usytuowana nieco bliżej kościoła.


Dziekan Żarek, ks. Walerian Bylka, podczas wizytacji w dniu 19 grudnia 1956 roku odnotował, że na kościele położono częściowo dachówkę i zreperowano dach. Zakupiono nową fisharmonię.


 

4. Erygowanie parafii
pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy


Dnia 4 marca 1957 roku nowy biskup diecezji częstochowskiej ks. dr Zdzisław Goliński wydał dekret o powołaniu parafii Żarki-Letnisko. Dekret, który wszedł w życie z dniem 1 kwietnia 1957 roku, stanowił:


Ze względu na konieczność zapewnienia należytej opieki duszpasterskiej wiernym wsi Żarki-Letnisko, Masłońskie i części Ostrowa, niniejszym na mocy kanonu 1427 Kodeksu Prawa Kanonicznego, po wysłuchaniu zgodnie z kanonem 1428 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego Kapituły Katedralnej oraz zainteresowanych proboszczów erygujemy rzymsko- katolicką parafię pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy z Żarkach-Letnisku. Wymieniony obszar nowej parafii odłączamy od parafii Przybynów, a częściowo od parafii Choroń. Granicę między parafiami Przybynów i Żarki-Letnisko stanowią stare szyby, z tym, że teren na zachód od tych szybów należy do parafii Żarki-Letnisko, a na wschód do Przybynowa. Kościołem parafialnym ustanawiamy kościół murowany pod wezwaniem Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Żarkach-Letnisku. Przy tym kościele parafialnym stosownie do kanonu 1414 Kodeksu Prawa Kanonicznego, ustanawiamy beneficjum proboszczowskie. Rządcę parafii, któremu przysługiwać będzie tytuł proboszcza – parochus amovibilie – powołuje się stosownie do kanonu 454 § 3 Kodeksu Prawa kanonicznego. Troska o zbudowanie plebanii oraz innych budynków kościelnych i beneficjalnych spoczywa na nowej parafii. Parafia otrzymuje własny cmentarz grzebalny. Utrzymanie organisty i kościelnego należy do obowiązków parafii. Proboszcz będzie używał pieczęci urzędowej do łacińskich dokumentów kościelnych z wizerunkiem tytułu kościoła i napisem w otoku: Sigillum rom.-cath. Ecclesiae parochialis in Żarki Letnisko, a do dokumentów polskich pieczęci z napisem: Pieczęć rzymsko-katolickiego kościoła parafii Żarki Letnisko.


Pierwszym proboszczem nowo powstałej parafii został ks. Aleksander Cugowski. 11 maja 1959 roku dołączono jeszcze do parafii w Żarkach-Letnisko: Pustkowie Nową Wieś i Pustkowie Dzierżno wydzielone z parafii Żarki Miasto.


W 1960 roku liczba parafian wzrosła do ok. 1000 osób. Frekwencja na mszach św., rekolekcjach Wielkopostnych i innych uroczystościach była dobra i ciągle rosła. Wprowadzono trzy msze św. o godzinie 9.00, 10.00 oraz 11.30. Atrakcyjność Żarek-Letniska przyciągała wiele osób, nie tylko na sezon letni. Niektórzy zamieszkali tu na stałe, dołączając do tutejszej wspólnoty parafialnej i aktywnie działając na jej rzecz.


 


5. Konsekracja kościoła 26-27 sierpnia 1961


Dnia 26 sierpnia 1961 roku o godzinie 16.00 przyjechał do parafii biskup ordynariusz dr Zdzisław Goliński, aby dokonać wizytacji i konsekrować kościół pod wezwaniem Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Po powitaniu przez przedstawicieli wszystkich stanów, ksiądz biskup dokonał liturgicznego ingresu do świątyni. W tym uroczystym wprowadzeniu brała udział asysta parafialna.


Pogoda była piękna, wiernych dużo, a kościół mały, dlatego też dalsze obchody odbyły się na placu przy kościele. Ksiądz proboszcz Mieczysław Szostek złożył najpierw krótkie sprawozdanie o stanie parafii. Potem ksiądz biskup wygłosił piękne kazanie. Temat kazania: „Cóż da człowiek w odmianę za duszę swoją”. Po tej nauce aż 229 osób otrzymało sakrament bierzmowania. W tym samym dniu ksiądz biskup dokonał też pierwszej części konsekracji kościoła.


Następnie ksiądz biskup przeniósł relikwie męczenników: św. Stanisława biskupa, św. Andrzeja Boboli i św. Faustusa do kaplicy-namiotu na cmentarzu przykościelnym.



W niedzielę 27 sierpnia 1961 roku przed południem odbyły się trzy msze święte z naukami księdza biskupa dla niewiast i mężczyzn, oraz druga część konsekracji kościoła. Po ostatniej mszy świętej, czyli sumie, odprawionej o godzinie 11.30, ksiądz biskup wraz z obecnymi na uroczystości księżmi i wiernymi udali się na cmentarz, gdzie modlili się za zmarłych parafian.


O godzinie 16.00 odprawiono nabożeństwo z błogosławieństwem małych dzieci, a po nim pożegnano księdza biskupa.


 


6. Budowa i poświęcenie plebanii


 

Od 1954 roku starano się zakupić plac pod nową plebanię. Wreszcie księdzu Aleksandrowi Cugowskiemu udało się nabyć plac o powierzchni 4561 metrów kw. Działka ta, zakupiona od ks. Stefana Piwnickiego (który nabył ją jeszcze przed wojną od hrabiostwa Raczyńskich), została przeznaczona pod budowę plebanii. Miały tam stanąć nie tylko pomieszczenia przeznaczone na mieszkanie, ale i salka katechetyczna.


W latach 1957-1959 prace związane z budową plebanii posuwały się powoli. Zaczęto gromadzić materiał. W znajdującym się w aktach parafii Żarki-Letnisko protokole wizytacyjnym pochodzącym z 27 sierpnia 1960 roku, dziekan żarecki ks. W. Bylka wspomina, że nowy proboszcz ks. H. Bąbiński zabrał się energicznie do budowy plebanii i już 23 lipca 1960 mógł się tam wprowadzić. 7 sierpnia tego samego roku odbyło się poświęcenie budynku.


Nowo powstała plebania – dom podpiwniczony, z centralnym ogrzewaniem – miała długość ok. 16 m i szerokość 11 m.


 


7. Budowa dzwonnicy i ołtarza polowego

Konsekracja nowych dzwonów


Pod koniec lat 50-tych na placu kościelnym wybudowano drewnianą, niską dzwonnicę, w której umieszczono nowy dzwon o nazwie Aleksander, ważący ok. 260 kg, zakupiony z ofiar parafian. Jednak drewniane bele dzwonnicy, wpuszczone w ziemię, szybko spróchniały i przy dzwonieniu wszystko zaczęło się niebezpiecznie chwiać. Ksiądz proboszcz M. Dewudzki wystąpił zatem do władz państwowych o udzielenie zgody na budowę nowej dzwonnicy. Pomyślna decyzja nadeszła 29. 06. 1969 roku. Wiosną następnego roku ruszyła budowa nowej dzwonnicy. Projekt dzwonnicy wykonał inżynier architekt Władysław Ściegienny z Częstochowy.


Najpierw w nowym miejscu, bliżej kościoła, wykopano doły pod betonowe fundamenty. Fundament musiał być głęboki i szeroki, dobrze uzbrojony, aby mógł unieść ciężką, wysoką metalową konstrukcję z trzema dzwonami. Na fundamencie stanęła owa wysoka żelazna konstrukcja uwieńczona dachem. Konstrukcję tę przygotował i całą pracę z zawieszeniem dzwonu wykonał p. Władysław Ludwik – miejscowy rzemieślnik – wraz z ekipą swoich współpracowników, a pomalował ją lakierem p. Skuła z Nadwarcia. Z kolei na tym zbudowano gruby betonowy kołnierz, a w końcu w 1972 roku front i tył ozdobiono metalowymi kratami z ornamentem z metaloplastyki. Pozostałe dwie ściany zamurowano i wyłożono okładziną z kostki bazaltowej. Na koniec zamocowano drzwi wejściowe i zbudowano sklepienie.


Obok dzwonnicy zaprojektowano miejsce na ołtarz polowy stały. Pod koniec października 1972 roku rozpoczęto prace przy wzmocnieniu ołtarza przy dzwonnicy. Ołtarz został ustawiony z końcem listopada. Wzniesiono go na kamiennych stopniach. Odtąd można już było wygodnie odprawiać msze na dworze. W ten sposób zostały ukończone prace przy dzwonnicy. Dzwonnicę i ołtarz zaprojektowano tak, aby tworzyły jednolity zespół architektoniczny.


Staraniem ks. proboszcza Mariana Dewudzkiego, w 1973 roku ufundowano dwa dodatkowe dzwony. Uroczystość ich konsekracji miała miejsce 12 sierpnia. Jeden dzwon otrzymał imię Matka Nieustającej Pomocy, a drugi Józef. Konsekracji dokonał ksiądz biskup Tadeusz Szwagrzyk. W uroczystości brała udział wielka rzesza parafian, mieszkańców sąsiednich miejscowości oraz letników.


 

8. Grota Matki Bożej z Lourdes


W jubileuszowym roku 2000, z inicjatywy ks. proboszcza Mariana Dewudzkiego, pracownicy firmy Polrem wybudowali grotę Matki Bożej z Lourdes. Poświęcił ją ks. kanclerz Zenon Janyszek.


Przy grocie zawsze stoją świeże kwiaty i palą się znicze, a kilka razy w roku wierni wraz z kapłanami gromadzą się tam na modlitwie (między innymi 2 kwietnia, w rocznicę śmierci Jana Pawła II).



9. Kapliczka Pana Jezusa Frasobliwego


Autorem figury Chrystusa Frasobliwego jest beskidzki artysta rzeźbiarz pan Jerzy Salachna. Ufundowała ją rodzina państwa Duliasów z Żarek-Letniska.


Kapliczkę wybudowano i poświęcono jesienią 2003 roku.


 


10. Cmentarz parafialny


 

Początkowo, w latach przedwojennych, istniał w parafii jedynie niewielki cmentarz przy kościele. Kronika tak go opisuje: Hr. Raczyńscy ze Złotego Potoka (…) ofiarowali działkę o powierzchni blisko trzy tysiące metrów kwadratowych pod budowę kościółka (kaplicy) letniskowego i urządzenie cmentarza wartości 2250 złotych (dokładnie cmentarza obszar – 2989 metrów kwadratowych) (…) Cmentarzyk kościelny ogrodzono sztachetkami umieszczonymi między cmentarzowymi słupkami. Wejście na cmentarz otwierała brama oraz dwoje frontowych i dwoje bocznych drzwiczek.


W 1940 roku ks. Smolarkiewicz uzyskał od biskupa Teodora Kubiny zgodę następującej treści:


udzielamy W. Przewiel. władzy poświęcenia nowego cmentarza w Żarkach-Bloku zgodnie z kan. L.L.56 i 1205§ 1


Ks. Smolarkiewicz pisze:


W sprawie założenia cmentarza na Bloku spisano u rejenta w Zawierciu umowę dzierżawną w lutym (1/4 morgi ziemi) z panem Antonim Niepiekło, którą wraz z prośbą przesłano do decyzji p. starosty w Zawierciu – ofiarował też i Pentak Franciszek. Obszar cmentarza – 3500 m2. Dekret biskupi wprowadzać zacząłem w życie z początkiem roku 1941.


Wiemy z zapisów w księgach parafialnych, że w 1954 roku cmentarz grzebalny był w dobrym stanie, ogrodzony drucianą siatką z cementowymi słupkami.


Po wojnie, kiedy biskup diecezji częstochowskiej ks. Zdzisław Goliński dnia 4 marca 1957 roku wydał dekret erygujący nową parafię, napisał w nim również, że „…Parafia otrzymuje własny cmentarz grzebalny”.


Z czasem rozbudowująca się miejscowość, a co za tym idzie, coraz liczniejsza parafia, wymagała zwiększenia liczby miejsc na grzebanie zmarłych. I dlatego w 1975 roku podjęto kolejne starania o poszerzenie cmentarza. W lutym parafia uzyskała zgodę od władz wojewódzkich na zakup ok. 7000 m. kw. gruntu przylegającego do starego cmentarza. Było to duże osiągniecie, biorąc pod uwagę trudności związane z przebrnięciem ówczesnych praw administracyjnych, tak mało przyjaznych Kościołowi. Grunt został zakupiony od spadkobierców pana Ślęzaka, czyli od jego pięciu córek. Od maja do listopada trwały prace przy ogrodzeniu. Na Uroczystość Wszystkich Świętych cały cmentarz został uporządkowany i całkowicie ogrodzony. Parafianie składali dobrowolnie ofiary na ten cel.


W dniu 12 września 1975 roku w godzinach popołudniowych odbyła się podniosła uroczystość: poświęcenie poszerzonego i na nowo ogrodzonego cmentarza grzebalnego. Poświęcenia dokonał ks. bp. Tadeusz Szwagrzyk. Uroczystość ta zgromadziła niemal całą wspólnotę parafialną.



Do dzisiaj w parafii panuje zwyczaj, że na kilka dni przed obchodem Święta Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego przybywa na cmentarz duża grupa wiernych z odpowiednimi narzędziami i przez kilka godzin starannie porządkuje jego teren.


Obecnie w dzień Wszystkich Świętych ok. godziny 14.00 wierni idą w procesji do pięciu stacji i wtedy święcone są groby zmarłych. Na zakończenie procesji jest celebrowana Eucharystia. Na cmentarzu zawsze modli się duża grupa ludzi.


Co roku przyjeżdża do nas w ten dzień kleryk z Wyższego Seminarium Duchowego, który na wspomnianej Eucharystii głosi kazanie. Ponadto zbiera on przez cały dzień ofiary na utrzymanie Seminarium w Częstochowie.


 


11. Wystrój kościoła


Obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy


Pierwszy wizerunek Matki Bożej namalował syn hrabiny Raczyńskiej, Roger. Był on bardzo uzdolnionym malarzem, ale niestety przedwcześnie zmarł. Jest pochowany w podziemiach kościoła w Złotym Potoku.


W kronice czytamy:


na wnęce ściany północnej umieszczono prowizoryczny obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy namalowany na drzewie przez Rogera Hr. Raczyńskiego



W dniu 2 lutego 1941 roku poświęcono nowy, piękny obraz Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, zamówiony przed wojną u artysty malarza p. Bolesława Rutkowskiego, a przywieziony do kościoła przez p. Franciszka Kędzielę.



 

Historia obrazu i kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy


Kult Matki Bożej jako Wspomożycielki wiernych jest bardzo dawny. Sięga początków chrześcijaństwa. W kulcie tym znaczną rolę odgrywa powszechne przekonanie o uprzywilejowanym miejscu Maryi i związana z tym wiara w Jej pośrednictwo. Dlatego wierni Kościoła w przeróżnych okazjach uciekają się do Maryi, pełni ufności, że zostaną wysłuchani. Od wieków średnich pojawiają się kościoły i sanktuaria pod tytułem: Matki Bożej Pomocy czy też Matki Bożej Wspomożycielki, Matki Bożej Łaskawej, Pocieszycielki, Uzdrowicielki itp.


Matka Boża Nieustającej Pomocy przedstawiona na obrazie, jaki znamy z naszego Kościoła w Żarkach, sławiona była najpierw na Krecie w Lassithi, potem przez ponad 300 lat w Rzymie w kościele augustianów pod wezwaniem św. Mateusza. W roku 1798 do Rzymu wkroczyły wojska francuskie. Na skutek oblężenia ucierpiało wiele kościołów. Wśród nich kościół i klasztor augustianów. Wkroczenie wojsk Napoleona do Rzymu w roku 1808 dokonało reszty zniszczenia. Augustianie przenieśli się na inne miejsce, zabierając ze sobą obraz Matki Bożej. W roku 1852 przybyli na to miejsce ojcowie redemptoryści. Zabrali się do odbudowy klasztoru i kościoła. Kiedy dowiedzieli się, że cudowny obraz jest w posiadaniu augustianów, postarali się, aby wrócił na dawne miejsce. Tak się stało w 1866 roku. Odtąd Matka Boska Nieustającej Pomocy stała się główną Patronką zakonu, a ów kościół jej pierwszym sanktuarium. Obraz zasłynął tak licznymi łaskami, że już w następnym roku papież Pius IX zezwolił na jego uroczystą koronację.


Redemptoryści rozszerzyli kult Matki Bożej Nieustającej Pomocy tak, że stał się on powszechny w całym świecie chrześcijańskim. Nie ma dzisiaj kraju, gdzie by nie znano tego obrazu, gdzie by nie było wiecznej nowenny w każdą środę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy.


Ciekawostką jest, że poczta Haiti w roku 1942-43 wydała osobne znaczki pocztowe ku czci Matki Bożej Nieustającej Pomocy.


 

Co przedstawia obraz?


Oryginalny obraz ma 53 cm wysokości i 41,5 cm szerokości. Jest namalowany na desce. Przedstawia typ hodegetrii, czyli Bożej Rodzicielki wskazującej na Syna. Maryja trzyma Dziecię Jezus na lewym ręku, a prawą dłonią ujmuje rączki Jezusa. Matka Boża jest ubrana w czerwoną suknię obszytą złotą lamą. Dziecię Jezus nosi zieloną sukienkę przepasaną czerwonym pasem. Płaszcz Maryi jest niebieski. Tworzy on na głowie Maryi welon ze złotą lamą. Boże Dziecię ma na sobie płaszcz koloru brązowego. Suknia i płaszcz Pana Jezusa, jak również płaszcz Maryi, są bogato złocone. Na płaszczu Maryi, nad Jej czołem widać gwiazdę. Widzimy ją na wszystkich starożytnych obrazach Maryi. Gwiazda jest przypomnieniem imienia Maryi, gdyż hebrajskie „Miriam” znaczy tyle, co „pani” i „gwiazda morza”. Być może dlatego też płaszcz Maryi jest niebieski. Dokoła głowy Maryi i Jezusa widzimy ozdobne nimbusy (nimbus z łacińskiego „obłok”, „mgła”, „aureola” – symbol niestworzonego Boskiego światła, za pomocą którego wyrażamy wiarę w dwie natury Chrystusa – Boską i ludzką).  Obraz ma złote tło, co obok koloru czerwonego, podkreśla godność Boską i królewską Jezusa i Maryi. Jeszcze dobitniej podkreślają tę godność kosztowne korony na głowie Jezusa i Maryi, misternie malowane. Widzimy też aniołów z symbolami męki Pańskiej. Dziecię Jezus zwraca główkę ku jednemu z nich, jakby chciało tym potwierdzić cel swojej misji na ziemi. Ciekawostką obrazu Matki Boskiej Nieustającej Pomocy jest pantofel zawieszony na lewej nodze Pana Jezusa. Obie stopy Chrystusa są bose. Na obrazie zamieszczono napisy w języku greckim, które po polsku tłumaczymy: Matka Boża, Archanioł Gabriel, Archanioł Michał, Jezus Chrystus.


A oto zapisy z kronik parafialnych dotyczące naszego obrazu Matki Bożej:


1972 rok

Z czasem obraz zyskał nową oprawę plastyczną; nad obrazem napis z metaloplastyki w kształcie korony: „Matka Nieustającej Pomocy”, z lewej i prawej strony 2 aniołki z metaloplastyki na odpowiedniej wielkości płytach paździerzowych pokrytych aksamitem, poniżej gustowna kratka ozdobna z drutu. Za płytami z aniołkami ukryto jarzeniówki oświetlające całość. Obok tabernakulum można postawić wazon z kwiatami. Właściwym miejscem na kwiaty są jednak półeczki marmurowe umieszczone pod bocznymi oknami w prezbiterium.


W tym samym roku, w trakcie przebudowy prezbiterium, musiano zdjąć obraz i wówczas:


okazało się, że jest mocno podniszczony, miejscami złuszczyła się farba, potworzyły się maleńkie pory. Ksiądz proboszcz Marian Dewudzki postanowił więc oddać obraz do renowacji do Krakowa. Prace konserwatorskie wykonała artystka z pracowni konserwatorskiej na Wawelu. Prawie przez miesiąc nie było obrazu Matki Bożej w kościele. Ludzie interesowali się przebiegiem pracy renowacyjnej. Wielu parafian i bywających w naszym kościele składało na ręce księży ofiarę na ten cel. Obraz, pięknie odnowiony, powrócił do parafii. Był niesiony w procesji Bożego Ciała, a potem uroczyście wprowadzono go do świątyni.



W roku 2009 obraz został poddany ponownej renowacji. Przeprowadziła ją pani Maria Góralczyk z Częstochowy. Wyczyściła ona obraz, nałożyła warstwę złota i zakonserwowała ramy.



 

Droga Krzyżowa


24 lutego 1974 roku odbyła się uroczystość poświęcenia nowych stacji Drogi Krzyżowej. Projekt stacji został zatwierdzony przez Diecezjalną Komisję Artystyczną. Stacje są wykonane na drzewie lipowym techniką tempery, przyozdobione elementami, które rozjaśniają surowe ściany kościoła. Artysta Włodzimierz Ściegienny z Częstochowy wykonał ją tak, aby była oryginalna i niepowtarzalna.


Witraże


W pierwszą niedzielę po Wielkanocy 1975 roku został poświęcony przez księdza Zenona Janyszkę witraż Świętego Maksymiliana Kolbe. Projektantem tego witraża był inż. Włodzimierz Ściegienny. Witraż ufundowała pani Julia Słabosz, która wróciła do Polski z Ameryki. Miała życzenie, aby stanowił pamiątkę po jej synu, który zginął w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu.


W maju 1980 roku, z okazji Nawiedzenia Matki Bożej, parafianie ufundowali w pięciu kolejnych oknach witraże przedstawiające Świętych polskich: Barbarę, Wojciecha, Stanisława BM, królową Jadwigę, oraz Stanisława Kostkę.


Monstrancja


Na uroczystość Bożego Ciała w 1973 roku została zakupiona do naszej świątyni nowa monstrancja. Jest to dar państwa Jana i Wiktorii Kołodziejczyków. Monstrancja została wykonana przez złotnika z Krakowa na specjalne zamówienie.



Zabytkowe fisharmonie


Zabytkowa fisharmonia z końca XIX wieku, wykonana z drewna, metalu i skóry. Jest instrumentem jednogłosowym, bez kluczy rejestrowych. Skrzynia, pomalowana na kolor zielony, nosi ślady upływu czasu: liczne pęknięcia i ubytki drewna, szkody po owadach drewnojadach. 4 czerwca 2006 roku dr Janusz Musialik dokonał jej przeglądu i zalecił konserwację skrzyni oraz naprawę niesprawnych mechanizmów.


Fisharmonię tę nabył ks. Władysław Smolarkiewicz:


Zaraz w pierwszym roku urzędowania (1938 ) sprawiłem w Częstochowie – u p. Ryzuwa – mało używaną fisharmonię w cenie 250 złotych, na której przygrywali podczas nabożeństw amatorzy muzycy, bądź sami, bądź w towarzystwie amatorów chóru miejscowego czy też śpiewaków i muzyków przygodnych.



Ten sam konserwator dokonał również przeglądu drugiej fisharmonii, pochodzącej z lat 1920-1935. Fisharmonię sprowadzono prawdopodobnie z Niemiec, ponieważ jest sygnowana przez Friedricha Bongardta z Barman. Do naszej parafii trafiła ok. roku 1956. Jej skrzynia jest fornirowana i politurowana. Klawiatura wyłożona celuloidem. Fisharmonia posiada klucze rejestrowe. Ścianę czołową zdobią ornamenty – płaskorzeźby o motywach geometrycznych. Również i ten instrument nosi na sobie oznaki upływających lat: ubytki drewna, forniru i celuloidu, zatarte napisy na kluczach rejestrowych. Wymaga zabezpieczenia przed kornikami i naprawy niektórych mechanizmów.



 

Sgraffito


 

W roku 1954 panie Janina Pol i Barbara Pawłowska z Warszawy przyozdobiły ściany świątyni obrazami przedstawiającymi głównie sceny z Ewangelii. Pomagała im w tym p. Janina Pospieszalska, żona wybitnego częstochowskiego architekta. Obrazy te wykonano techniką sgraffito (z włoskiego – ryć, drapać). Jest to technika dekoracyjna malarstwa ściennego, polegająca na nakładaniu kolejnych, kolorowych warstw tynku lub kolorowych glin i na zeskrobywaniu fragmentów warstw wierzchnich. Poprzez odsłanianie warstw wcześniej nałożonych powstaje dwu- lub wielobarwny wzór. Technika ta znana była w starożytności, a szczególnie popularna w okresie renesansu przy dekorowaniu fasad obiektów włoskiej architektury.


Na prośbę ks. proboszcza Macieja Klekowskiego, w czerwcu 2011 roku obrazy te wyczyścili i zabezpieczyli pan Arkadiusz i pani Katarzyna Maciej.


 

Konfesjonał


 

W pierwszej połowie marca 1941 roku majstrowie Musialik i Rosikoń zrobili i ofiarowali do kościoła pierwszy, prowizoryczny konfesjonał ze stołeczkami.


Dopiero w roku 1953 zakupiono do kościoła obecny, dębowy konfesjonał, z którego parafianie korzystają do dzisiejszego dnia.


 

Wieczna lampka


W

1938 roku pan Michał Sobczyk z żoną i córką, panią M. Płatek, kupili i ofiarowali przed główny ołtarz wieczną lampkę wiszącą (w kronice czytamy, że pan Michał zakupił: „ładny lampiarz wiszący”).


 



12. Kapłani


Księża administratorzy i proboszczowie


 

W latach 1936-37 kościół pozostawał pod zarządem proboszcza parafii Przybynów. Wówczas przyjeżdżał tu odprawiać latem niedzielne nabożeństwo poranne ks. Piotr Augustynik.


Pierwszym oficjalnie mianowanym duszpasterzem (chociaż jeszcze nie proboszczem, a jedynie tzw. filialistą) kościoła w Żarkach-Letnisko był ks. Władysław Smolarkiewicz, były proboszcz w Białej koło Częstochowy. W roku 1938 został proboszczem w Przybynowie, macierzystej parafii Żarek-Letnisko. Kiedy kościół Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy został przekazany parafii przybynowskiej, księża dojeżdżali z niedzielną i okresową posługą duszpasterską. Msze Święte odprawiały się wtedy we wszystkie niedziele w okresie letnim, a w pozostałych porach roku jedynie raz w miesiącu i w uroczyste święta. Ks. Smolarkiewicz osiedlił się w Żarkach-Letnisku w roku 1939 i tu pozostał do końca swoich dni. Był on ważną postacią w historii miejscowości. Starał się od samego początku, aby powstała w niej samodzielna parafia i można powiedzieć, że zasłużył na miano założyciela tej parafii, chociaż została ustanowiona po jego śmierci. Po wojnie ks. Smolarkiewicz zrobił wszystko, aby ludzie, którzy osiedlali się w letnisku, czuli się jak u siebie. By bardziej zintegrować mieszkańców zainicjował powstanie Towarzystwa Przyjaciół Żarek. Zmarł nagle, po wygłoszeniu kazania na niedzielnej mszy w dniu 25 kwietnia 1948 roku.


Po śmierci ks. Smolarkiewicza, 30 kwietnia 1948 roku, biskup diecezji częstochowskiej ks. T. Kubina utworzył tu ekspozyturę z nowym administratorem ks. Aleksandrem Cugowskim. Ks. Cugowski urodził się 25 stycznia 1880 roku, wyświęcono go na kapłana 26 kwietnia 1903 roku. Do Żarek-Letniska przybył w połowie maja 1948 roku. Wcześniej był proboszczem w Rędzinach i dziekanem dekanatu żareckiego. Rozpoczynając posługę duszpasterską w ekspozyturze Żarki-Letnisko, nie cieszył się dobrym zdrowiem. Mimo to prowadził normalną pracę i troszczył się o parafię. Ks. Cugowski ze względu na swój stan zdrowia był zwolniony z obowiązku uczestniczenia w konferencjach dekanalnych, kursach, rekolekcjach itp. 26 kwietnia 1953 roku administrator ekspozytury obchodził jubileusz 50- lecia kapłaństwa. Zły stan zdrowia ograniczył obowiązki księdza Cugowskiego tylko do codziennych i niedzielnych mszy św., spowiedzi oraz nabożeństw majowych, czerwcowych i różańcowych. Ks. jubilatowi była, co zrozumiałe, potrzebna pomoc na większe święta i uroczystości. Ksiądz Aleksander Cugowski co roku przyczyniał się do rozwoju ekspozytury, zarówno pod względem duszpasterskim, jak i urządzeń parafialnych. Jego staraniem pomalowano prezbiterium, sprawiono dzwon, chrzcielnicę i rozpoczęto budowę plebanię (wylano częściowo fundamenty).

W roku 1957 ks. Cugowski został mianowany przez biskupa Zdzisława Golińskiego proboszczem pełnoprawnej parafii Żarki-Letnisko. W tym też roku pomagał ks. proboszczowi, przysłany przez biskupa diakon, Stanisław Oleś. W roku 1958 w pracy duszpasterskiej, jak i przy budowie plebanii, pomagał wikariusz ks. Eugeniusz Kokoszka. Ksiądz wikariusz urodziła się 11 grudnia 1926 roku, wyświęcony został w 1955. Uczył religii w szkołach podstawowych w Żarkach-Letnisku, Ostrowie i Masłońskim.

Ks. proboszcz A. Cugowski w roku 1959 nosił się z zamiarem przejścia na emeryturę, gdyż nie czuł się na siłach by nadal prowadzić pracę parafialną. 17 sierpnia 1959 roku przekazał swoją parafię w Żarkach-Letnisku księdzu Henrykowi Bąbińskiemu.


Dnia 23 sierpnia 1959 roku proboszczem został ks. Henryk Bąbiński, urodzony 1 stycznia 1917 roku, wyświęcony na kapłana 8 kwietnia 1945 roku. Prowadził jednocześnie duszpasterstwo głuchoniemych w Częstochowie. Ksiądz Bąbiński zamieszkał w prywatnym domu adwokata Hołdyka z Częstochowy. W ciągu krótkiej posługi w parafii Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy ksiądz Bąbiński wzniósł całą plebanię, wykańczając jej parter, i zamieszkał w niej w lipcu 1960 roku. Ksiądz Bąbiński otrzymał od biskupa ordynariusza Z. Golińskiego dekret zwalniający go z administracji parafii Żarki-Letnisko z dniem 25 sierpnia 1960 roku z nominacją na kapelana Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Częstochowie oraz na referenta Duszpasterstwa Głuchoniemych i Duszpasterstwa Dobroczynnego Kurii Diecezjalnej w Częstochowie. Na parafii ks. Bąbiński, choć tak krótko, pracował bardzo gorliwie, cicho i systematycznie, szukając jedynie chwały Bożej i stosując się do poleceń władzy duchowej.


Ks. H. Bąbiński w dniu 28 września 1960 roku przekazał parafię w Żarkach-Letnisku księdzu Mieczysławowi Szostkowi. Objął on urząd proboszcza dnia 9 października 1960 roku i sprawował go do roku 1968. Ks. Szostek dokończył budowę plebanii. Wybudował pokoje na piętrze, otynkował dom i ogrodził. To w czasie jego probostwa, w roku 1961, kościół w Żarkach-Letnisku został konsekrowany. 30 kwietnia 1968 roku ksiądz Mieczysław Szostek został mianowany proboszczem parafii w Łazach. Opuścił parafię Żarki-Letnisko dnia 27 czerwca 1968 roku. Przez następne miesiące po odejściu księdza M. Szostka obowiązki duszpasterskie spełniał ksiądz wikariusz Kazimierz Syrek.


W roku 1968 urząd proboszcza parafii objął ks. Marian Ignacy Dewudzki urodzony 1 lutego 1933 roku w Częstochowie. Święcenia kapłańskie otrzymał 2 lutego 1956 r. Był przez pięćdziesiąt lat wykładowcą logiki i teorii poznania w Wyższym Seminarium Duchownym oraz w Instytucie Teologicznym w Częstochowie, członkiem Rady Duszpasterskiej, dziekanem regionu zawierciańskiego. Piastował funkcję tutejszego proboszcza przez czterdzieści lat (1968-2008).


Parafianie zawsze bardzo cenili jego kazania, do których przygotowywał się niezwykle starannie, nieraz przez kilka dni. Ksiądz Marian, będąc w parafii przez tak długi czas, wiele dla niej uczynił. Tym bardziej należy docenić wszelkie wysiłki, iż przyszło mu służyć w niełatwych czasach dyktatury komunistycznej.

Zasługą jego jest między innymi to, że:

- zakupił do kościoła organy i sprzęt nagłaśniający (mikrofony, kolumny)

- zainicjował budowę groty Matki Bożej z Lourdes oraz kapliczki Jezusa Frasobliwego

- zakupił ozdobny żyrandol i kinkiety, położył marmurową posadzkę w kościele

- powiększył cmentarz i nabył dom przy ul Grunwaldzkiej (maj 1982), gdzie zamieszkał pan organista i gdzie odbywały się próby chóru oraz spotkania oazowe młodzieży.

- inicjował wielorakie remonty kościoła: poprawianie tynków, malowanie ścian etc.

- zadbał o budowę ogrodzenia wokół kościoła (w tym celu sprowadził murarzy – górali z Zakopanego)

- postarał się o założenie na placu kościelnym nowego chodnika z płyt betonowych (rok ok. 1983)


Zmarł nagle 7 kwietnia 2009 roku w Częstochowie, gdzie zamieszkał po przejściu na emeryturę. Na jego pogrzeb przyjechało blisko 150 księży, przybyły też tłumy wiernych. 14 kwietnia ksiądz biskup Antoni Długosz, modląc się za Zmarłego wraz z ponad stu księżmi archidiecezji częstochowskiej, przypomniał, że życie księdza Dewudzkiego było piękną posługą wobec drugiego człowieka, a wzruszony arcybiskup metropolita częstochowski Stanisław Nowak, który przewodniczył 15 kwietnia mszy świętej pogrzebowej w Żarkach-Letnisku, powiedział: Wielkie podziękowania należą się Wam, kochana rodzino parafialna. Bardzo go szanowaliście i kochaliście. Z dumą mówił o Was i na różne sposoby Was wychwalał. Tak wielki fragment swojego życia poświęcił Wam. Służył, spowiadał, rozmawiał z ludźmi, tłumaczył. Głosił kazania, a Wy go słuchaliście. Przygotowywał się do swego posłannictwa. Za to składam na jego rękach symboliczny ojcowski pocałunek wdzięczności. Całuję ręce księdza Mariana w Waszym imieniu, w imieniu tej parafii.


Decyzją Rady Gminy Poraj nadano skwerkowi u zbiegu ulic Grunwaldzkiej i Szkolnej imię Księdza Mariana Dewudzkiego.


Na frontowej ścianie kościoła umieszczono pamiątkową tablicę według projektu pana Sebastiana Żurawskiego, poświęconą zmarłemu proboszczowi.



Po odejściu księdza Mariana Dewudzkiego na emeryturę w roku 2008, ks. arcybiskup metropolita częstochowski dr Stanisław Nowak mianował na kolejnego proboszcza ks. Macieja Klekowskiego. Święcenia kapłańskie przyjął on w 1990 r. Poprzednio pracował w parafiach: Kamieńsk oraz Matki Bożej Zwycięskiej w Częstochowie. Potem przez sześć lat był prefektem w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. W 2000 r. został mianowany proboszczem w parafii w Strzałkowie k. Radomska. Po ośmiu latach spędzonych w Strzałkowie trafił do Żarek-Letniska.


Ksiądz Maciej z wielką energią przystąpił do pracy. Jego nieocenionym pomocnikiem okazał się ksiądz wikariusz Marek Gaborski. W latach 2008-2011 księża wspólnie zadbali o:

- wymianę nagłośnienia w kościele,

- odnowienie obrazu Matki Bożej Nieustającej Pomocy,

- zakupienie nowych ksiąg, szat i naczyń liturgicznych,

- zakupienie nowych organów (elektronicznych) i nagłośnienie do nich,

- modernizację oświetlenie kościoła,

- wyczyszczenie ścian wewnątrz świątyni (odnowienie sgraffito, wyszlifowanie i impregnację kamieni wapiennych),

- pomalowanie ścian zewnętrznych i wewnętrznych kościoła,

- zakupienie nowych bram i słupków do ogrodzenia cmentarza (sponsorem tego zakupu była jedna z rodzin z Żarek-Letnisko),

- remont plebanii (wymianę drzwi i okien, remont poddasza),

- zakup nowych ławek na plac przykościelny,

- remont ogrodzenia kościoła.



Głównym jednak zadaniem nowego księdza proboszcza, powierzonym mu na najbliższe lata przez arcybiskupa Stanisława Nowaka, będzie rozbudowa starego, małego kościółka tak, aby stworzyć wiernym jeszcze lepsze warunki do modlitwy.

„Latem, kiedy pogoda dopisuje, nie ma zwykle problemu z miejscem. Jednak w zimniejsze dni, niekiedy deszczowe, przykro jest patrzeć, kiedy ludzie stojący na dworze nie mogą wejść do świątyni z powodu jej małych rozmiarów” – mówi ksiądz proboszcz.



Jako że mamy już XXI wiek, księża uruchomili stronę internetową naszej parafii tak, aby każdy, kto korzysta z komputera, mógł szybko znaleźć aktualne informacje i ogłoszenia.


 

(www.parafiazarkiletnisko.pl)


Księża wikariusze


 

A oto księża wikariusze pracujący w parafii Żarki-Letnisko:


ks. Kokoszka

ks. Kazimierz Syrek 1968 – 1969

ks. Stanisław Smużniak 1969 – 1971

ks. Leon Wódka 1971 – 1972

ks. Jan Wajs 1972 – 1976

ks. Bogdan Kijak 1976 – 1977

ks. Jan Sambor 1977 – 1982

ks. Grzegorz Banasiak 1982 – 1984

ks. Ryszard Selejdak 1984 – 1985

ks. Jarosław Binek 1985 – 1989

ks. Tomasz Nowak 1989 – 1991

ks. Jarosław Woch 1991 – 1993

ks. Sławomir Zabraniak 1993 – 1994

ks. Jacek Ciepielski 1994 – 1995

ks. Dariusz Zając 1995 – 1996

ks. Tomasz Pawełczyk 1996 – 1999

ks. Rafał Panek 1999 – 2004

ks. Radosław Rychlik 2004 – 2008

ks. Marek Gaborski 2008 –




Wszyscy księża pełniący posługę duszpasterską w parafii Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Żarkach-Letnisku zawsze wypełniali swoje obowiązki wzorowo, troszczyli się o jej rozwój duchowy i materialny. Razem z nimi nad rozwojem parafii czuwali wierni, których z roku na rok przybywało.



 

Księża pochodzący z naszej parafii


ks. dr Stefan Mizera () – 1924-2002, wyświęcony na kapłana w roku 1955, proboszcz w Kamienicy Polskiej oraz Wrzosowej, dyrektor Archiwum Archidiecezjalnego w Częstochowie. Pochowany na cmentarzu w Żarkach-Letnisku.


ks. Kazimierz Szymczyk – pracował przez jakiś czas w Afryce. Obecnie mieszka w Żarkach-Letnisku i, jako emeryt, pomaga księżom w parafiach archidiecezji częstochowskiej.


ks. Andrzej Kret () – wyświęcony na kapłana w roku 1987 roku, proboszcz w Krzemieniewicach i Białej Pajęczańskiej. Zginął tragicznie w wypadku samochodowym w grudniu 2002 roku. Pochowany na cmentarzu w Żarkach-Letnisku.


ks. Tomasz Gil – wyświęcony na kapłana w roku 1997. Proboszcz parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie.


ks. Piotr Kozieł – wyświęcony na kapłana w roku 1997. Pracuje w USA, w stanie Teksas.


ks. Wojciech Paweł Kozieł – wyświęcony na kapłana w roku 1998. Pracuje w parafii Opatrzności Bożej w Częstochowie.


ks. Adam Tkacz – wyświęcony na kapłana w roku 1999. Pracuje w parafii Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus w Częstochowie.


ks. Marcin Paca – w 2008 roku w Rzymie złożył śluby wieczyste w Zgromadzeniu Zmartwychwstańców. Wyświęcony na kapłana w roku 2010. Pracuje w parafii Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w Sosnowcu-Kazimierzu.



13. Życie duchowe parafii


Odrobina statystyki


W tabelce podano rok, w którym najwięcej osób (liczba obok roku) przyjęło daną posługę w każdej dekadzie istnienia parafii.


Lata 1960-1969 1970-1979 1980-1989 1990-2000 2001-2010


Chrzty 1961 – 53 1976 – 74 1985 – 80 1994 – 47 2008 – 39

I Komunia od 1976 1976 – 44 1984 – 55 1994 – 54 2002 – 39

Bierzmowanie 1961 – 229 1979 – 248 1985 – 147 1990 – 172 2002 – 97

Małżeństwo 1968 – 21 1976 – 44 1981 – 26 1992 – 28 2006 – 25

Pogrzeb 1969 – 17 1978 – 32 1987 – 53 1999 – 48 2006 i 2010 - 48




DZIECI I MŁODZIEŻ


Nauka religii


Przez parę lat naukę religii organizowano w okresie letnim w kościele. W 1953 roku na katechizację uczęszczało 36. dzieci. Rok szkolny rozpoczynano i kończono Mszą Świętą. Rodzice dbali o wychowanie religijne dzieci. Od roku 1956 pojawiła się możliwość uczenia religii w szkołach. Ks. Cugowski starał się zaangażować katechetkę, która objęłaby nauczanie religii w szkołach na terenie parafii.


W roku 1957 naukę religii w szkołach podjął diakon Stanisław Oleś. Na katechezę uczęszczały wszystkie dzieci, które chętnie uczestniczyły we mszy św. dziecięco-młodzieżowej. W roku szkolnym 1959/60 nauka religii także odbywała się w szkole w Żarkach-Letnisku i Masłońskim. Dzieci klas pierwszych ze szkoły podstawowej w Ostrowie uczyły się w punkcie katechetycznym.



Po usunięciu katechizacji ze szkół, dzieci i młodzież zdobywały wiedzę religijną w salce katechetycznej. Prawie wszystkie dzieci uczestniczyły w nauczaniu. Troszkę gorzej było z frekwencją młodzieży, dlatego ksiądz poruszał tę kwestię na zebraniach z rodzicami. Rozpoczynając nowy rok szkolny, dzieci przystępowały do spowiedzi i Komunii św. Dzieciom najmłodszym, rozpoczynającym naukę w szkole podstawowej, udzielano specjalnego błogosławieństwa, zgodnie z długoletnim miejscowym zwyczajem.


Proboszcz ks. M. Dewudzki, postarał się, aby dzieci z innych miejscowości miały ułatwiony dostęp do nauczania religii.


Kronika podaje:


Aby ułatwić dzieciom z Masłońskiego uczęszczanie na naukę religii, podjęliśmy, idąc za sugestiami rodziców, próbę zorganizowania punktu katechetycznego na miejscu w Masłońskim. Organizacją punktu zajął się ks. Stanisław Smurzniak. Z ofiar rodzin z Masłońskiego, Smardzowa, częściowo Ostrowa, sprawiono osiem stolików i dziesięć ławeczek do siedzenia. Przy stoliku może wygodnie usiąść troje dzieci. Ksiądz proboszcz ofiarował do salki stoliczek dla uczącego, ludzie zmajstrowali małą tablicę, powieszono krzyż. Na zebraniu rodziców ustalono, że salka będzie w domu u państwa Kasprzyków, i już od stycznia po zakończeniu kolędy ksiądz będzie przyjeżdżał na religię do Masłońskiego. Na opłacenie wynajętego pokoju, na opał i inne potrzeby dzieci będą przynosiły po dziesięć złotych od rodziny.



W późniejszych latach katecheza odbywała się także w domach u pani Kozerowej i u państwa Wiercińskich.


Ksiądz proboszcz uczył również grupę młodzieży starszej z Żarek-Letnisko. Co kwartał odbywały się wywiadówki z rodzicami. W czerwcu dzieciom i młodzieży rozdawano w kościele lub w salce świadectwa nauki religii. Najlepsi ministranci i dziewczynki z chóru otrzymywały upominki. Wtedy również odbywała się Msza Święta na zakończenie roku szkolnego i katechetycznego. Dzieci szkół podstawowych i średnich dziękowały Bogu za kończący się rok nauki. Przystępowały licznie do spowiedzi i Komunii Świętej.


Ksiądz proboszcz zanotował w kronice:


13 czerwca skończyliśmy rok szkolny i katechetyczny. Przez 3 dni spowiadaliśmy grupami dzieci, znów za mało młodzieży. W niedzielę dziękczynna msza święta. Dzieci uczęszczają na katechizację dobrze. Młodzież również w większości przychodzi na niedzielne katechezy (gorzej z tymi, którzy mieszkają w internatach).


Kiedy w czasach współczesnych katecheza wróciła do sal szkolnych, zwyczajem stało się, że dzieci uczą ksiądz wikariusz i pani katechetka. Dzieci nadal, zgodnie z długoletnim zwyczajem tej parafii, rozpoczynają i kończą rok szkolny mszą świętą, sprawowaną w ich intencji.


Pierwsza Komunia Święta


W latach 50-tych, 60-tych i 70-tych przystępowała do Pierwszej Komunii Świętej grupa licząca od kilkunastu do kilkudziesięciu dzieci. Po Mszy Świętej, która była odprawiana o godzinie 8.00 ze względu na post eucharystyczny, robiono zwykle wspólną pamiątkową fotografię, a potem zapraszano małych gości na posiłek, biorąc wzór z chrześcijańskich uczt braterskich.


W obecnych czasach wszystkie dzieci przystępujące do Pierwszej Komunii Świętej biorą aktywny udział w liturgii: czytają czytania, modlitwę powszechną, niosą do ołtarza dary ofiarne, dziękują katechetom i księdzu proboszczowi, deklamując życzenia i okolicznościowe wiersze. Po uroczystej Eucharystii, która jest dokumentowana kamerą DVD oraz zdjęciami, każde dziecko robi sobie nie tylko wspólną fotografię z koleżankami i kolegami z klasy, ale również osobną fotografię z księżmi pracującymi w parafii.


Rodzice i katecheci dbają i o dobre przygotowanie drugoklasistów do uroczystości, i o odpowiednią oprawę: białe kwiaty i ozdoby do kościoła. Zwykle składają też dar, który wzbogaca wyposażenie parafii (naczynia, szaty liturgiczne itp.)


Służba Liturgiczna Ołtarza (ministranci)


W 1953 roku zespół ministrantów składał się z dziesięciu chłopców, ale już w roku 1969 przy ołtarzu pełnią służbę liturgiczną chłopcy z Żarek-Letnisko i Nowej Wsi – w sumie ponad 20 osób. Są to aspiranci, kandydaci i ministranci po przygotowaniu. Którejś niedzieli na jednej z mszy świętych dokonuje się obrzęd przyjęcia nowych aspirantów, kandydatów i ministrantów. Zaproszeni są rodzice chłopców.


W kronice znajdujemy taki zapis:


1972 rok. Zadowoleni jesteśmy z postawy naszych ministrantów – około 30 chłopców dobrze spełnia swoje obowiązki. Są codziennie w kościele (dyżurni).


A w innym miejscu:


Najlepsi chłopcy należą do ministrantów. W czerwcu odbyło się uroczyste przyjęcie nowych kandydatów i awans do grupy ministrantów. Większość z 30 chłopców sumiennie wypełnia swoje obowiązki sług ołtarza: dyżury tygodniowe, zebrania sobotnie. Najlepsi ministranci otrzymali nagrody. Trzech chłopców wyjechało w końcu czerwca na trzydniową wycieczkę: Kraków-Zakopane-Beskid Sądecki. Wycieczkę zorganizował dla całego dekanatu ks. Cz. Chwał z Potoka Złotego. Opiekun dekanalny ministrantów. Koszty wycieczki objęła parafia. Inni chłopcy dostali również cenne upominki lub książki.


W czasach współczesnych Liturgiczna Służba Ołtarza liczy ok. 30 osób, w tym ok. 10 lektorów i 2 ceremoniarzy. Raz w tygodniu chłopcy przychodzą do kościoła na spotkania formacyjne, które prowadzi ksiądz wikariusz Marek Gaborski lub któryś z ceremoniarzy.

Ministranci są pomocnikami księży nie tylko przy ołtarzu. Towarzyszą im również podczas corocznych wizyt kolędowych.



Ruch Światło-Życie (Oaza)


Ruch Światło-Życie jest jednym z ruchów odnowy Kościoła według nauczania Soboru Watykańskiego II. Gromadzi ludzi różnego wieku i powołania: młodzież, dzieci, dorosłych, jak również kapłanów, zakonników, zakonnice, członków instytutów świeckich oraz rodziny w gałęzi rodzinnej, jaką jest Domowy Kościół. Poprzez odpowiednią dla każdej z tych grup formację Ruch Światło-Życie wychowuje dojrzałych chrześcijan i służy odnowie Kościoła przez przekształcanie parafii we wspólnoty wspólnot.


Każdy uczestnik Ruchu po ewangelizacji, prowadzącej do przyjęcia Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela, uczestniczy w formacji w grupie uczniów Jezusa (deuterokatechumenat) a następnie we wspólnocie diakonijnej, podejmując konkretną służbę (diakonię) w Kościele i świecie. Ewangelizacja – katechumenat – diakonia, to trzy etapy drogi formacyjnej Ruchu Światło-Życie na wszystkich poziomach formacji.

Struktura ruchu jest zgodna ze strukturą Kościoła Małe grupy, do których należą uczestnicy Ruchu, zasadniczo tworzą jego wspólnotę w parafii. Wspólnoty Ruchu utrzymują ze sobą łączność spotykając się na Dniach Wspólnoty.


Początki historii Ruchu sięgają pierwszej oazy, która odbyła się w r. 1954, Ruch Światło-Życie rozwinął się z oaz – rekolekcji zamkniętych, prowadzonych metodą przeżyciową. Przed rokiem 1976 Ruch był znany pod nazwą „Ruch oazowy”, „Ruch Żywego Kościoła”. Twórcą oazy, założycielem Ruchu i pierwszym moderatorem krajowym był ks. Franciszek Blachnicki (24 III 1921 - 27 II 1987). Ruch Światło-Życie powstał i rozwija się w Polsce a w ostatnich kilkunastu latach rozszerza się również poza jej granicami: na Słowacji, w Czechach, w Niemczech, na Białorusi, Łotwie.


Historia wspólnoty Ruchu Światło-Życie w naszej parafii sięga roku 1978. Wówczas wikariuszem był ks. Jan Sambor. Za jego kadencji odbywały się pierwsze spotkania formacyjne oraz wyjazdy młodzieży na rekolekcje letnie. Młodzież spotykała się najpierw w salce katechetycznej, a później w salce w organistówce, którą sama wyremontowała. Do grupy oazowiczów należeli w pierwszych latach między innymi: Dariusz Cupiał, Katarzyna Pentak, Marek Klimek, Anna Żal, Ewa Kons, Elżbieta Słabosz, Justyna Zwolińska, Jacek Zwoliński, Elżbieta Gradzik, Grzegorz Kulawiak, Marek Kulawiak, Robert Brodziński, Jacek Będkowski, Danuta Kons, Jolanta Chejduk, Leszek Sulej, Ewa Paciasz, Edyta Ordon, Małgorzata Ordon, Zofia Skwara, Bogumiła Zaręba, Joanna Matynia, Anna Zagroba, Małgorzata Żurawska, Katarzyna Skorek, Aneta Kos, Cezary Kędziora, Ewa Rajczyk, Iwona Derejczyk, Dorota Albrecht, Jolanta Skorek, Magdalena Bereszko, Zbyszek Jeziorski, Małgorzata Woźniczko, Magdalena Cielecka, Grzegorz Cupiał, Marek Noszczyk, Paweł Jarkiewicz, Robert Bubel, Renata Rosikoń, Agnieszka Kosmalska, Krystyna Molędzka i Natalia Słabosz.


W spotkaniach uczestniczyła młodzież z Żarek-Letniska i okolicznych miejscowości. Młodzież oazowa była bardzo aktywna: brała udział w corocznych jasełkach, przygotowywała akademie okolicznościowe, budowała ołtarz na Boże Ciało, uczestniczyła w pielgrzymkach, czuwaniach i rekolekcjach, organizowała wspólne wyjazdy do teatru, kina, a zimą kuligi.


W roku 1980 oazowicze przygotowywali się do Nawiedzenia parafii przez obraz Matki Bożej Częstochowskiej. W swojej pamiątkowej kronice zapisali:


Szybko wykonaliśmy projekt (oazowej bramy powitalnej). Dokonaliśmy pomiarów i poszliśmy do stolarza. Po kilku dniach szkielet bramy był gotowy. (…) Zajęliśmy się wykonaniem pozostałych elementów bramy. Jedna grupa zrobiła krzyż z oazowym znakiem, inna zajęła się wykonaniem dużej, złotej korony. Trzecia grupa malowała hasła a reszta zagwarantowała dodatki w postaci kwiatków z bibuły. Nasze wysiłki śledził ks. Jan, który założył się z nami, że nie zbudujemy naszej bramy. Dzisiaj wiemy, że było to głównym czynnikiem mobilizującym nas do działania. Chcieliśmy udowodnić naszemu Księdzu, że nie jesteśmy tacy najgorsi i potrafimy zbudować bramę dla Matki Bożej. (…) W sam dzień Nawiedzenia, gdy witaliśmy Cudowny Obraz, z dumą patrzyliśmy na naszą oazową bramę.



Obecnie w parafii spotyka się grupa gimnazjalistów oraz młodzieży ze szkół średnich. Co roku odbywa się tu Dzień Wspólnoty rejonu zawierciańskiego. Młodzież uczestniczy w katechezie, spotkaniu w grupach i Eucharystii, a wszystko kończy się agapą.


W latach 2010-2011 odbyły się w Żarkach-Letnisku dwa spotkania z cyklu Oaza Modlitwy.



Konkurs kolęd


Od 2008 roku w okresie Bożego Narodzenia księża zapraszają dzieci na konkurs śpiewania kolęd. Mali uczestnicy są zwykle bardzo przejęci. Każdy z nich otrzymuje nagrodę za pięknie wykonaną kolędę i za odwagę publicznego jej zaprezentowania.



Święty Mikołaj w parafii


W roku 1968 księża pracujący w parafii postanowili zorganizować obchód dnia św. Mikołaja i podtrzymać ten chrześcijański zwyczaj w następnych latach. Spotkanie dzieci ze św. Mikołajem (panem Edwardem Kulawiakiem – organistą) miało miejsce w kościele parafialnym. Rodzice przygotowali uprzednio prezenty dla swoich pociech. Kościół był prawie pełny. Pamiętano również o samotnych, i dla nich znalazły się skromne podarunki. Paczki ze słodyczami otrzymali także wszyscy ministranci.


Od tamtej pory jeszcze wielokrotnie Święty Mikołaj przybywał do dzieci. Zawsze pytał dzieci, czy są grzeczne i czy kochają Pana Jezusa. Nigdy nie zapominał o ministrantach, dziewczynkach z chórku ani o osobach starszych czy samotnych.



DOROŚLI


Tutejsi parafianie zawsze uczestniczyli i do dziś uczestniczą aktywnie w życiu religijnym. Zawsze chętnie służą pomocą urzędującym księżom. W parafii działają koła Żywego Różańca oraz chór. Wiernych nie brakuje na uroczystościach kościelnych, nabożeństwach, pielgrzymkach czy adoracjach Najświętszego Sakramentu (na przykład podczas Doby Eucharystycznej).



Odpust – 27 czerwca


Pod koniec roku 1953 parafia otrzymała zezwolenie od Kurii Diecezjalnej w Częstochowie na obchodzenie odpustu w uroczystość Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, która przypada na dzień 27 czerwca.


Od tamtego czasu każde Święto Matki Bożej Nieustającej Pomocy to dzień odpustowy. W dawnych latach obchody rozpoczynały się nowenną do Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz nieszporami i procesją eucharystyczną w sobotę poprzedzającą święto.


Dzisiaj suma odpustowa jest zawsze niezwykle uroczysta, przyjeżdżają na nią zaproszeni księża z dekanatu i nierzadko ojcowie paulini z pobliskiego Leśniowa.


Jeśli jest ładna pogoda, Msza Święta celebrowana jest na ołtarzu ustawionym przed kościołem. Chór śpiewa specjalnie na tę okazję wyćwiczone pieśni. Idący w procesji wierni niosą chorągwie, feretrony. Dziewczęta sypią kwiaty. Strażacy pełnią wartę honorową, przynosząc swój sztandar.


Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy


W roku 1974, w trakcie misji parafialnych (które prowadził ks. Adam Skrzypiec, ówczesny rektor WSD w Częstochowie) rozpoczęto w naszej parafii odprawianie w każdą środę wieczorem wieczystej nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Wcześniej ta nowenna była odmawiana tylko raz w roku, przed odpustem parafialnym.


To nabożeństwo zawsze, przez cały rok, charakteryzuje się dość liczną frekwencją wiernych.



Modlitwa rzymska I

O Matko Nieustającej Pomocy,

z największą ufnością przychodzę dzisiaj

przed Twój święty obraz,

aby błagać o pomoc Twoją.

Nie liczę na moje zasługi, ani na moje dobre uczynki,

ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa

i na Twoją niezrównaną miłość macierzyńską.

Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela

i na krew Jego wylaną na krzyżu dla naszego zbawienia.

Tenże Syn Twój umierając dał nam Ciebie za Matkę.

Czyż więc nie będziesz dla nas,

jak głosi Twój słodki tytuł: Nieustającą Wspomożycielką?

Ciebie więc, o Matko Nieustającej Pomocy,

przez bolesną mękę i śmierć Twego Boskiego Syna,

przez niewypowiedziane cierpienia Twego Serca,

o Współodkupicielko, zaklinam najgoręcej,

abyś wyprosiła mi u Syna Twego Tę łaskę,

której tak bardzo pragnę i tak bardzo potrzebuję…
Ty wiesz, o Matko Przebłogosławiona,

jak bardzo Jezus, Odkupiciel nasz, pragnie

udzielić nam wszelkich owoców Odkupienia.

Ty wiesz, że skarby te zostały złożone w Twoje ręce,

abyś je nam rozdzielała.

Wyjednaj mi przeto, o najłaskawsza Matko,

u Serca Jezusowego tę łaskę,

o którą w tej nowennie pokornie proszę,

a ja z radością wychwalać będę Twoje miłosierdzie

przez całą wieczność. Amen.

Modlitwa rzymska II

O Matko Nieustającej Pomocy,

pozwól mi naśladować Boskie Twoje Dzieciątko,

tak jak Je przedstawia Twój cudowny obraz

w chwili, gdy Je przyciskasz do serca.

O tak, jakżebym i ja chciał trzymać się silnie

moimi niegodnymi rękami Twojej potężnej prawicy.
Tym razem jednak, o Matko Nieustającej Pomocy,

nie proszę za sobą, lecz za braćmi i siostrami moimi,

którzy tutaj są zebrani wraz ze mną

przed Twoim cudownym obrazem,

proszę za cały Kościół święty

i za całą nieszczęśliwą ludzkość.

Wejrzyj, Królowo świata, jak wielka jest liczba

potrzebujących, smutnych i cierpiących,

popatrz, jak ciężkie są nasze czasy.

Czyż nie jesteś Matką Nieustającej Pomocy?

Czyż nie jesteś Wszechmocą Błagającą?

Wszak nie brakuje Ci ani potęgi, ani dobroci,

by przyjść z pomocą w każdej potrzebie i nieszczęściu.

Obecna godzina jest Twoją godziną, więc okaż nam się Matką,

spiesz co prędzej z pomocą swoją w tej naszej potrzebie.

Spiesz nam z pomocą swoją zawsze,

a zwłaszcza w godzinę śmierci naszej. Amen.



Wielka Matko Boża

- Wielka Matko Boża – Pomagaj nam nieustannie.
- Matko nasza najlepsza
- Pośredniczko nasza u Boga
- Szafarko łask wszelkich
- Matko świętej wytrwałości
- Tronie Miłosierdzia Bożego
- Wszechmocy błagająca
- Poręko naszego zbawienia
- Pogromczyni mocy piekielnych
- Kotwico naszej nadziei
- Umocnienie słabych
- Ucieczko uciśnionych
- Żywicielko głodnych
- Opatrzności ubogich
- Cudowna lekarko w chorobach
- Ratunku ginących grzeszników
- Nadziejo zrozpaczonych
- Patronko misji świętych
- Wychowawczyni powołań kapłańskich
- Wychowawczyni powołań kapłańskich
- Mistrzyni życia duchowego
- Strażniczko czystości
- Opiekunko rodzin
- Czuła Matko sierot
- Zbawienie umierających
- Pani naszych losów
- Przewodniczko pewna do nieba
- Obrono nasza na Sądzie
- Wybawicielko z czyśćca

Wezwanie: Tyś naszą ucieczką, o Pani! 
Odp.: Pomocą w ucisku i smutku! 

Módlmy się:
Panie Jezu Chryste, Ty dałeś nam Rodzicielkę Swoją, Maryję, której przesławny obraz czcią otaczamy, za Matkę nieustannie pomagać nam gotową. Pozwól, prosimy, abyśmy ustawicznie Jej macierzyńskiej pomocy wzywając, zasłużyli doznawać owoców Twego odkupienia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.



Boże Ciało



Dzień Bożego Ciała, kiedy czcimy Pana Jezusa w Tajemnicy Eucharystii, jest w naszej parafii obchodzony co roku bardzo uroczyście. Za monstrancją z Najświętszym Sakramentem, niesioną przez księdza pod ozdobnym baldachimem, podąża liczna grupa parafian. W procesji do czterech ołtarzy zawsze bierze udział parada, pięknie śpiewa chór, gra orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej, dziewczynki z klas drugich i trzecich sypią kwiaty, a ministranci dzwonią dzwonkami.


Poprzedniego dnia wierni budują cztery pięknie przystrojone ołtarze, przy których będzie śpiewana Ewangelia i odmawiane stosowne modlitwy.


Cała miejscowość czeka na błogosławieństwo i wszelkie potrzebne łaski od Chrystusa Pana, który „idzie z nieba, pod przymiotami ukryty chleba, zagrody nasze widzieć przychodzi i jak się Jego dzieciom powodzi…”.



Poświęcenie pól



W parafii istnieje od wielu lat, do dzisiaj praktykowany, zwyczaj święcenia pól. We wszystkich wsiach należących do parafii wierni idą w procesjach, prosząc Boga o dobre, obfite plony, a ksiądz dokonuje uroczystego poświęcenia. Wierni zawsze chętnie biorą udział w tym modlitewnym pochodzie wśród pól i lasów, przygotowując małe ołtarze-stacje. Przy kapliczkach sprawowane są Msze Święte.



Tydzień miłosierdzia


W minionych latach, zawsze w październiku, organizowano w naszej parafii z okazji Tygodnia Miłosierdzia tzw. Dzień chorych i samotnych (po raz pierwszy w roku 1968). Rano odprawiano Mszę Świętą w ich intencji, a potem zapraszano obecnych do salki katechetycznej na skromne śniadanie i na spotkanie z księżmi. Parafianie byli zawsze niezwykle zadowoleni ze spotkania. Udział w tych spotkaniach brało przeważnie ok. 20 osób. Niektórzy z chorych wyrażali pragnienie, aby księża odwiedzili ich w domu z sakramentami św.


Każdy taki Tydzień Miłosierdzia miał swoje hasło, na przykład: „Pomóż utrudzonej matce”, „Ratujmy dzieci”.


Obecnie Dzień Chorego przeżywany jest w ramach wspólnoty dekanalnej i odbywa się w sanktuarium Matki Bożej Patronki Rodzin w Leśniowie. Uroczystościom tym przewodniczy ksiądz arcybiskup metropolita Stanisław Nowak lub jeden z biskupów pomocniczych. Po Eucharystii wszyscy chorzy otrzymują błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.

Osoby starsze i chore z naszej parafii oraz ksiądz proboszcz jadą tam co roku specjalnie wynajętym, wygodnym autokarem.



Nawiedzenie parafii przez obraz Matki Bożej Częstochowskiej



Ta uroczystość miała miejsce w dniach 14-15 czerwca 1980 roku. Poprzedziły ją Misje Święte głoszone przez Księży Misjonarzy z Krakowa – ks. Mazurka i ks. Niedzielę. Pogoda dopisała, było wręcz upalnie. Na ulicy Prostej witano Matkę Bożą Częstochowską w cudownym wizerunku. Na to powitanie przybył ksiądz biskup ordynariusz Stefan Bareła. Zaangażowała się cała asysta, śpiewały oba chóry pod dyrekcją pana Edwarda Kulawiaka.


Ciekawostką jest to, że na próby chóru przyjeżdżał dwukrotnie aż z Warszawy pan Włodzimierz Korcz, znany kompozytor. Specjalnie na tę okazję napisał on dwa utwory: jeden dla chóru dorosłych, a drugi dla młodzieży.



Młodzież oazowa witała Matkę Bożą słowami:


Matko! Przyszłaś do nas! Cała młodzież z parafii w Żarkach Letnisku czekała na Ciebie, a dziś… jesteś. Powiedz, czy podoba Ci się u nas? Staraliśmy się przystroić drogę, którą szłaś, kwiatami proporczykami, transparentami. Ale my wiemy, że Ty nie o taki wystrój dbasz; Ty chcesz czystych, dziewiczych serc, żeby się dobrze czuć i my, wiedząc o tym, ofiarujemy je dzisiaj Tobie. Cała młodzież kochająca Ciebie przyjmuje dziś do czystych serc Twojego Syna. Matko, Ty wiesz, jacy my jesteśmy biedni. Nie, nie, Maryjo, Ty wiesz, że nasi rodzice dają nam wszystko, co potrzebne w życiu doczesnym. Ale istnieje przecież inne życie, życie, w którym spotkamy się z Tobą i z Twoim Synem. Wtedy bez strojnych sukien zostaną nam tylko nasze serca i odpowiemy, czy wybraliśmy dobro czy zło. Maryjo, chcemy wybrać dobro! Ty, Matka, będziesz nam wskazywać właściwą drogę i pozwolisz po niej iść. Matko Nieustającej Pomocy, prosimy Cię, bądź przy nas w każdej chwili naszego życia. Ni pozwól, abyśmy kiedykolwiek odeszli od Ciebie i Twojego Syna. Umocnij, Matko, naszą wiarę, abyśmy potrafili głosić Dobrą Nowinę wszystkim błądzącym. Spraw, aby Jezus Chrystus był naszą Drogą, Prawdą i Życiem.


W nocy wierni czuwali, modląc się przed kopią cudownego obrazu Jasnogórskiej Madonny.


15 czerwca, na pożegnanie obrazu przyjechał bp. Franciszek Musiel.



Nawiedzenie parafii przez obraz Jezusa Miłosiernego


Przygotowując się do peregrynacji, wiosną 2003 roku kilka rodzin z ulicy Wiejskiej ufundowało do naszego kościoła obraz Pana Jezusa Miłosiernego. Obraz zakupił w Częstochowie pan Jan Wilk.

Do dnia nawiedzenia wierni przygotowywali się, odbywając rekolekcje, które wygłosił ks. dr Marian Szymonik. Pan organista nauczył parafian kilku nowych pieśni o Miłosierdziu Bożym.


4 maja 2003 przybył do nas obraz Jezusa Miłosiernego i został procesyjnie wprowadzony do świątyni. W uroczystości uczestniczył ks. biskup Jan Wątroba i on też wygłosił okolicznościowe kazanie.


Przez całą dobę parafianie przychodzili do kościoła, aby powierzać Jezusowi Miłosiernemu swoje intencje, odmawiano wspólnie Koronkę do Bożego Miłosierdzia.


„Całodobowe czuwanie przy obrazie Jezusa Miłosiernego wyrwało wielu ludzi z samotności – największej bolączki XXI wieku, która potęguje trudności i gasi nadzieję (…) Jezu, bądź miłosierny nade mną, okaż swoje miłosierdzie moim parafianom, pociesz strapionych, prowadź nas drogą prostą do swojego Ojca, do królestwa niebieskiego” – prosił ks. M. Dewudzki 5 maja, żegnając obraz.


Pielgrzymki na Jasną Górę



Przedstawiciele naszej parafii pielgrzymowali również wraz z księdzem proboszczem M. Dewudzkim na Jasną Górę. Wyjeżdżali tam zwykle w listopadzie, w rocznicę oddania się parafii Matce Bożej w macierzyńską niewolę miłości. Parafianie przybywali do tronu Królowej Polski i tam modlili się za parafię, Ojczyznę i cały Kościół.


Wspomnieć możemy tu szczególnie dzień 11 listopada 1973 roku, kiedy to delegacja około 100 osób uczestniczyła w uroczystym obrzędzie odebrania Milenijnego Aktu Oddania się Matce Najświętszej.


Obecnie każdego roku (od roku 2000) nasza parafia prowadzi czuwanie na Jasnej Górze w nocy z 11 na 12 listopada.



Organiści i chóry parafialne


Zanim w parafii pojawili się profesjonalni, etatowi organiści, na fisharmonii grywali uzdolnieni mieszkańcy: pan Cugowski (brat księdza A. Cugowskiego), do 1958 roku pan Kalisz (który założył nawet mały chór), a potem aż do roku 1962 pani Halina Mitas.


Dnia 1 maja 1962 roku do pracy został przyjęty pan organista Antoni Góral z Koziegłówek, który dojeżdżał do parafii na każdą niedzielę, święto oraz zawsze wtedy, gdy zaszła taka potrzeba. W parafii Żarki-Letnisko pan Antoni pracował do 31 maja 1965 roku.


15 października 1965 roku ksiądz proboszcz przyjął do pracy pana Edwarda Kulawiaka, który zamieszkał w wynajętym domu w Żarkach-Letnisku. Pan organista jeszcze w tym samym roku założył w naszej parafii wielogłosowy chór, który uświetniał swym śpiewem uroczyste sumy w niedzielę i ważniejsze uroczystości kościelne.

Chór spotykał się z początku na próbach aż dwa razy w tygodniu. Dzisiaj spotkania odbywają się zwykle w środy po południu.


Nasz chór jest znany w całej archidiecezji. Księża zapraszają go niejednokrotnie na odpusty i inne ważne uroczystości w swoich parafiach. Chórzyści dają koncerty kolęd, jeżdżą na konkursy (zdobyli między innymi w kolejnych latach III i I miejsce w Konkursie Pieśni Pasyjnej w Koziegłówkach). Ksiądz proboszcz organizuje również wyjazdy chóru na Jasną Górę. Tam śpiew uświetnia czuwanie prowadzone przez naszą parafię w nocy z 11 na 12 listopada.



W roku 1971 rozpoczął działalność również chórek młodzieżowy złożony z ok. 25 dziewcząt, uczennic wyższych klas szkoły podstawowej.


Jak podaje kronika:

Chórek prowadzi p. organista E. Kulawiak. Mimo wysiłków, nie udaje się wciągnąć do chórku młodzieży z klas licealnych (trudności z dojazdem do szkół, w niedzielę katecheza dla młodzieży).


Ale już w roku 1973:


nowy ksiądz prefekt, Jan Wajs, z wielkim rozmachem i sercem zabrał się do pracy nad chórkiem dziewczęcym. Już pod koniec miesiąca września dziewczęta śpiewają na dwa głosy piękne pieśni. Ich śpiew wzrusza zebranych wiernych.


Członkinie chórku: Małgorzata Ordon, Dorota Albrecht, Natalia Słabosz, Beata Frączek, Danuta Gurbała, Ilona Frącisz, Dorota Bubel, Joanna Gołuchowska, Zofia Skwara, Janina Jachura, Jolanta Niepiekło, Elżbieta Żak, Joanna Gocyła, Krystyna Molędzka, Elżbieta Słabosz, Ewa Kons, Jolanta Skorek, Małgorzata Woźniczko, Magdalena Bereszko, Anna Żal, Małgorzata Żuławska.


Warto przypomnieć, że w 1979 roku po raz pierwszy oba chóry połączyły swe siły i wspólnie reprezentowały parafię na Jasnej Górze, podczas pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski.



Żywy Różaniec


p. Kędziorowa?

p. Zwolińska pan Zwoliński

p. Waś (ul. Szkolna – kucyki)

p. Siwkowa (z chóru)



Strażacy


Brać Strażacka bierze czynny udział w życiu naszej wspólnoty parafialnej. Strażacy pełnią wartę przy Grobie Pana Jezusa, uświetniają uroczystości parafialne takie jak: Odpust, Boże Ciało, i inne uroczystości Kościelne. Jest tradycją, że 3 maja każdego roku w przeddzień wspomnienia św. Floriana przychodzą na uroczystą Mszę świętą polecając swoją posługę Matce Bożej i św. Florianowi.

Godny zauważenia jest fakt, że: w latach 70 XX wieku ówczesne władze chciały odebrać miejscowej O.S.P sztandar za to, że aktywnie uczestniczyła w życiu naszej parafii.

W niniejszej publikacji chcemy wyrazić serdeczne podziękowania dla „naszych strażaków” za wszelką pomoc okazywaną parafii.



Koncerty letnie


Od roku 2008 w parafii organizowane są koncerty. Gościły już u nas:


Jasnogórska Orkiestra Dęta pod dyrekcją p. Marka Piątka

Jasnogórski Chór Mieszany im. MB Królowej Polski pod dyrekcją p. Marcina Lauzera

Magda Anioł z zespołem

Jasnogórski Kwartet Wokalny Cantus

Zespół Metanoia z Piotrkowa Trybunalskiego

Schola Gregoriańska z Częstochowy.


Ewenementem był koncert Jasnogórskiego Chóru Mieszanego i zespołu muzyków z Częstochowy pod dyrekcją p. Marcina Lauzera, który miał miejsce 14 listopada 2010 roku. Wykonano wtedy obszerne fragmenty Requiem d-moll W. Amadeusza Mozarta.



Ciekawostki


Modlitwy do Matki Bożej Nieustającej Pomocy



Modlitwa o nawrócenie grzeszników

Matko Nieustającej Pomocy wspomnij na Krew Boskiego Syna Twego wylaną dla dusz zbawienia, wspomnij na boleści, jakie Twoje macierzyńskie serce wycierpiało i zlituj się nad tylu nieszczęśliwymi grzesznikami, którzy żyją z dala od Boga i nie korzystają ze zbawczych zasług Pana Jezusa ani z łez przez Ciebie, Matko, wylanych. O Maryjo, wybłagaj miłościwie łaskę nawrócenia dla tylu grzeszników, zwłaszcza w naszej parafii żyjących. Ofiaruj za nich sprawiedliwości Bożej krew Syna Świętego wraz z zasługami Twoich boleści i wspieraj mnie w mym pragnieniu pozyskania wielu dusz dla Pana Jezusa przez wypraszanie im Twojej przemożnej opieki. Matko Nieustającej Pomocy, wstawiaj się za nieszczęśliwymi grzesznikami i wyproś im u Boga łaskę nawrócenia. Amen. 

Antyfona kościelna

Święta Maryjo, spiesz nam na pomoc nieszczęśliwym, podnoś przygnębionych, pocieszaj płaczących, módl się za ludem, wstawiaj się za duchowieństwem, oręduj za poświęconym Bogu stanem niewieścim. Niech wsparcia twego doznają wszyscy, którzy wzywają Twojej Nieustającej Pomocy. 

Modlitwa za chorego

Matko Boska Nieustającej Pomocy, Twój Boski Syn, którego na ręku trzymasz, wysłuchuje każdą Twoją prośbę. Poleć Mu także chorego, za którego dzisiaj w pokorze modlę się do Ciebie. Rzeknij tylko słowo a chory wróci do zdrowia. Nie odmawiaj mi tej łaski, chorzy mają szczególne prawo do Twej dobroci. Proś przeto Jezusa, aby nam to drogie życie zachował. Ty sama bądź dla chorego dobrą i miłosierną Lekarką a przy Twojej Pomocy z pewnością uzyska utracone siły. Gdyby jednak Bóg, którego wola rządzi światem, inaczej postanowił, wspomóż o Matko chorego i daj mu siłę, aby przyjął kielich goryczy i zdał się spokojnie na rozporządzenia Boga Wszechmocnego. Daj mu cierpliwość, broń od rozpaczy, Matko, Ty jesteś tak potężna, możesz nas pocieszyć. Jesteś Matką Najlepszą, pragniesz nas uratować. Wysłuchaj więc nas łaskawie i przyjdź nam z pomocą. Amen. 

Modlitwa w chorobie

Matko Boska Nieustającej Pomocy, cierpię wiele i cierpię już długo. Wraz z ciałem słabnie też siła ducha mego już i modlić się nie mogę. Nic mi ulgi nie przynosi. Nawet rozmowa z krewnymi i przyjaciółmi mnie zasmuca. Powoli zanika w mym sercu odwaga i nadzieja, a ich miejsce zajmuje zgryzota, ból i smutek. W Tobie, o Maryjo, pokładam całą moją nadzieję. Ty nie zapominasz o cierpiących dzieciach swoich. Wspomóż mnie, Matko Nieustającej Pomocy, daj siłę, bym z ręki Jezusa cierpliwie przyjął każdą dolegliwość, a raczej, o ile to nie zaszkodzi sprawie mego zbawienia, przywróć mi zdrowie, bym z radością mógł Cię wychwalać za życia i po śmierci. Amen. 



Pieśń autorstwa ks. Smolarkiewicza


Ratuj nas, Mario Dziewico, ratuj nas,

skróć utrapień czas, błagamy cię, Bogarodzico,

ratuj nas, skróć utrapień czas.


O Matko, patrz, burza się sroży,

wśród nieszczęść fal giniemy już;

ty prośbą swą ukoj gniew Boży,

groźby i klęsk pioruny skrusz.


Ratuj nas, ratuj nas.

Ratuj nas, Mario Dziewico…


O Matko, gdzież pójdą twe dzieci,

jeżeli ty odwrócisz się,

a litość twa nam nie zaświeci,

a nasze łzy nie wzruszą Cię.

Ratuj nas, ratuj nas.

Ratuj nas, Mario Dziewico…


O Matko, proś, aby za grzechy

nie karał nas Wszechmocny Pan,

aby nam dał promyk pociechy ,

dla zasług swych najświętszych ran.


Ratuj nas, ratuj nas.

Ratuj nas, Mario Dziewico, ratuj nas,

skróć utrapień czas;

błagamy Cię, Bogarodzico,

ratuj nas, skróć utrapień czas.



Cześć dla Chrystusowego krzyża
w latach komunistycznych prześladowań



Było to w roku 1966. W Żarkach-Letnisku, blisko stacji kolejowej, przy szosie prowadzącej do Poraja stał drewniany krzyż, postawiony prawdopodobnie w roku 1953 przez parafianina Władysława Rosikonia na jego własnym placu. Krzyż ten, mimo różnych poprawek, był już spróchniały i z początkiem sierpnia 1966 roku najbardziej spróchniała poprzeczna belka… odpadła. Pan Władysław Rosikoń z własnej inicjatywy i z własnego materiału zrobił nowy, dębowy krzyż i w sobotę 6 sierpnia po godzinie 20.00 chciał z pomocą sąsiadów na miejsce starego krzyża wstawić nowy. Zaledwie zbliżyli się do starego krzyża i zaczęli kopać dół, przejeżdżał tą drogą na motorze komendant milicji, Henryk Jarkiewicz, zamieszkały w Żarkach-Letnisko. Podszedł do nich i, udając życzliwego, radził im, aby sobie krzyż wkopali w dzień, a nie w nocy. Ludzie sądzili, że komendant mówi prawdę i zaniechali stawiania nowego krzyża. Pan Rosikoń odwiózł krzyż na swoje podwórko. Tego samego dnia, to znaczy 6 sierpnia, po godzinie 22.00 przyjechał H. Jarkiewicz i czterech milicjantów z powiatu, którzy kazali panu Rosikoniowi złożyć oświadczenie, że krzyża nie postawi ani nikomu nie wyda. Oświadczenie takie – wyrażając swoją zgodę – podpisał. Niestety, dnia 9 sierpnia przybyli H. Jarkiewicz i jeden z urzędników z województwa, kazali dać piłę i porznęli krzyż na pięć kawałków. Drzewo z porżniętego krzyża zostawili właścicielowi. W przeświadczeniu, że już krzyż nie istnieje, W. Rosikoń ofiarował kawałki drewna z krzyża dla kościołowi parafialnemu. Księża stary krzyż poprawili, założyli belkę poprzeczną i krzyż stanął w tym samym miejscu, w którym stał dotąd.


***


W 1972 roku uległ zniszczeniu drewniany krzyż, stojący na cmentarzu grzebalnym. Staraniem księdza proboszcza wykonano nowy krzyż z metalowych rur, pomalowano i umieszczono na miejscu starego.


***


Mężczyźni z Masłońskiego potrafili bardzo dyskretnie dokonać zmiany starego, zniszczonego krzyża na nowy, dębowy, i to w miejscu otwartym, przy fabryce papieru w tej miejscowości.



Rejestrowanie kazań


Podczas uroczystości pożegnania obrazu Matki Bożej, dnia 15 czerwca 1980 roku, pan organista zauważył, że na poboczu ul. Grunwaldzkiej, na wysokości kościoła, stoi nieznany samochód. Przeszedł kilka razy obok pojazdu i w środku dojrzał obracające się szpule magnetofonu. Szybko powiadomił księdza proboszcza, że SB wszystko nagrywa. Biskup Franciszek Musiel, kiedy mu o tym doniesiono, bynajmniej się nie wystraszył, a tylko gromkim głosem dodał w trakcie przemówienia: „Co ma być powiedziane, będzie powiedziane!”.



Reforma liturgii po Vaticanum II



W roku 1972 ks. M. Dewudzki podjął inicjatywę przebudowy prezbiterium, zgodnie z reformą liturgiczną wprowadzoną przez Sobór Watykański II. Zdemontowano stary ołtarz, obcięto płytę ołtarzową (mensę) do rozmiaru 170 x 170 cm. Zbudowano dwie nowe podstawy ołtarzowe z kamienia wapiennego tak, aby harmonizowały z ogólnym wyglądem prezbiterium.


W pierwszą niedzielę adwentu (9 XI) rozpoczęła się w całej Polsce realizacja kolejnego etapu reformy liturgii Mszy św. Od tego dnia księża w Żarkach-Letnisku zaczęli odprawiać mszę św. w całości w języku polskim, przodem do ludu, według nowego porządku. Księża kilkakrotnie w kazaniach wyjaśniali sens i znaczenie tych zmian, rozprowadzili kilkaset książeczek do nabożeństwa z nowym porządkiem i modlitwami Mszy św. Całe kazanie niedzielne 29 XI poświęcili również temu problemowi. Zwracali przy tym uwagę zwłaszcza na wskazania praktyczne.





Wielki Czwartek

Wielki Czwartek - Triduum Paschalne

Parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Żarkach Letnisko