Zmartwychwstanie nie zaczyna się od polecenia, nakazu ani moralnej nauki. Zaczyna się od uwolnienia serca.
Strach był naturalny, w końcu wszystko się zawaliło. Nauczyciel umarł. Nadzieja została pogrzebana. A jednak właśnie w tym momencie Jezus przychodzi i mówi: Nie bójcie się! To jedno zdanie zmienia wszystko. Bo wiara nie rodzi się z zaufania. Zmartwychwstały Chrystus nie oczekuje od nas najpierw odwagi, On sam ją nam daje.
Może najbardziej potrzebujemy dziś usłyszeć właśnie te słowa? Nie bój się przyszłości! Nie bój się swoich pytań! Nie bój się swojej słabości! On żyje.…
